***W mojej głowie na poważnie zagnieździły się Święta***
Pomysłów mam całą głowę, problem w tym czy dam radę wszystko zrobić?
Staram się jak mogę, materiały gromadzę, pomysły zapisuję...i coś tam już widać:)
To co chcę Wam pokazać uszyłam dla Pani Igi.
Są to dwie zazdroski do kuchennego okna.
Pani Iga wcześniej miała w nich beżową krateczkę połączoną z koronką, dlatego dla odmiany zaproponowałam gwiazdki. Materiał urzekł mnie bardzo! A Pani Iga chętnie przystała na moją propozycję.
Do salonu potrzebne były cztery poszewki. Uszyłam dwie z "gwiazdkowego" materiału...
...ale dla przełamania czerwieni wszyłam wypustkę białą.
Z kolejnymi dwiema miałyśmy problem. Ilości maili i telefonów między nami było sporo.
Nie będę tu opisywała wszystkiego, powiem tylko , że doszłyśmy w końcu do porozumienia:)))
Wybór padł na białą poszewkę z wyhaftowaną gwiazdą.
Przyznam, że pomysł nie jest mój, kiedyś na jakimś blogu mignęły mi sie takie poduszki. Niestety nie pamiętam u kogo to było;( Pomysł poszedł w zapomnienie, bo moja obecna wówczas maszyna nie mogła zrobić takich ściegów. Ale nowa, czemu nie?
Bałam się tego haftowania strasznie!!!
Ale wyszło:)))
I na moje oko piękny komplet wyszedł - przyznam nieskromnie.
Do kompletu Pani Iga poprosiła o girlandę w tej samej tonacji. Ma zawisnąć na drzwiach od tarasu.
Komplet dzisiaj będzie wysłany do swojej właścicielki:)
Pani Igo dziękuję za cierpliwość, za zaufanie i za znoszenie moich telefonów z pomysłami, o różnej porze dnia i nocy:)))
