Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Woreczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Woreczki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 października 2015

Śniadaniowy komplet w beżu


Chyba każdemu jest milej zasiąść do stołu ładnie nakrytego, niż zjeść np. śniadanie na zwykłej podkładce...???
Przyznam się, że na co dzień u nas w domu, królują podkładki, ale w weekend począwszy od śniadania sobotniego, przywiązujemy dużą wagę do wyglądu stołu i podania jedzenia. Z całą pewnością winny jest tutaj  pęd życia codziennego. Za to weekend, nie zmusza nas do niczego, stąd chociażby dopieszczenie stołu:) 
W ostatnim czasie uszyłam koszyczek na pieczywo extra usztywniony.

materiałowy koszyk na pieczywo, koszyk na pieczywo z materiału

Cały beżowy, ozdobiony delikatną bawełnianą koronką:


Do niego woreczek na pieczywo:


I nowość u mnie, mianowicie kieszonki na sztućce:)



Myślałam o serwetkach, ale później pomyślałam, że może by tak ubranko na sztućce?
I machnęłam szybciutko...



A oto cały śniadaniowy komplet:


Już mam plan na Świąteczny komplecik, tym razem w czerwieni:)))

piątek, 6 marca 2015

Planując Wielanoc...



Na początku puki pamiętam ( bo pamięć u mnie dobra jest, ale krótka) chcę Wam BARDZO podziękować za tak miłe słowa pod ostatnim postem. Ciesze się bardzo, że podobają się Wam moje szyjątka:)))
A teraz przejdźmy do konkretów... a może bardziej do wiosny, albo tematyki nadchodzących Świąt?
U mnie co prawda jeszcze  tej tematyki nie ma, ale przez moment zrobiło się światecznie:

Obrus na Wielkanoc, dekoracje wielkanocne

To za sprawą Asi, która poprosiła mnie o uszycie zielonego zestawu składającego się a obrusa, bieżnika...


... które wykończyłam koronką. Do tego zestawu miał być też koszyczek na pieczywo:


i woreczek, np: na bagietki:


A kto woli wersję Świat w bardziej naturalnych kolorach to razem z Asia mamy taką propozycję:

obrus z lnu

Lniany obrus w naturalnym kolorze...




Dla każdego coś miłego jak to mówią:)
A Wy jak stoicie z przygotowaniem do Świąt?
Stół na świąteczne niedzielne śniadanie zaplanowany???
Bo u mnie pustka w głowie... chyba pozostanę przy zeszłorocznej kolorystyce...

czwartek, 29 stycznia 2015

***

Słoneczko tak pięknie świeci, że aż mi lepiej praca idzie:)
Cały mój organizm krzyczy: WIOSNY CHCĘ!!!
Pocieszam się, że jest bliżej niż dalej... ale i tak czekanie dłuży mi się... dobrze, że zamienia są to nie nudzę się...
To co pokarzę uszyłam dla Pani Asi.

bieżnik z koronką, obrus z lnu

Ten obrus jest uszyty z lnu w ciepłym odcieniu beżu. 
Obszyłam go koronką bawełnianą, do niego bieżnik w paseczki.


Do tego koszyczek na pieczywo i woreczek na bagietki:

woreczek na bagietki

Obowiązkowo obszyte koronką:)


Takie kolory lubię najbardziej!!!



Tablica z zasadami domu też była zamówiona...
Ale, żeby nie było "mdło", parę kolorków też uzbierało się w zamówieniu. 
Z myślą o nadchodzących ciepłych miesiącach Pani Asia poprosiła o torby na zakupy. 
Jedna w stylu marynistycznym...

torba na zakupy

... a druga w pastelach:


Musze przyznać, że diabeł tkwi w szczegółach.
Dopiero po dodaniu paru elementów ozdobnych, torba nabrała uroku...



Pani Asiu dziękuję!!!

A na koniec przypominam o moim candy klik


poniedziałek, 2 czerwca 2014

Kolorki

Czerwiec nam już zawitał, a za oknem plucha, zimno i tak jakoś ponuro...
Brr...
Nawet człowiek nie ma kiedy nacieszyć się ciepełkiem, nie wspominając o przesiadywaniu na balkonie. A propos balkonu - bardzo dziękuje Wam za tak życzliwe słowa!!! Przyznam, że sprawiły mi one bardzo wiele radości. Przez parę dni chodziłam parę centymetrów nad ziemią:) Bo o ile zrobić coś dla siebie, według własnego "czuja" jest proste, to co innego być ocenionym przez innych. To jest tak jak z rosołem - każdy z nas go gotuje, ale każdy ma swój niepowtarzalny smak...
Ale dosyć o mnie, skupmy się nad moimi miłymi Paniami:)
Dla Pani Emilii na taras uszyłam poduszki.


Miała być mięta i róż - oba materiały w kropeczki.


Na obrzeżach już wcześniej pokazywana lamówka:)
A w prezencie ode mnie girlanda do zawieszenia na tarasie



A dla siostry pani Emilii ten komplet:


Też z girlandą:)
W inne kolorki poszła Beata z bloga "Smak życia" .
Komplet zamówiony był z myślą o jej kuchni.


Musicie mi wybaczyć, ale z lenistwa wykorzystam zdjęcia, które pokazywałam jakiś czas temu.


Ale zdjęcia poszewek mam nowe:)


I wianek pleciony do tego też uszyłam.


Beata się śmieje, że to taki jej Green gate:))
Ale faktycznie materiał jest bardzo podobny.


Jak to mówią: dla każdego coś miłego...

niedziela, 16 marca 2014

Na przekór pogodzie...


 Pisze tego posta na przekór pogodzie:)
O ile deszcz bardzo się przyda, to tego wiatru  nie mogę znieść. Zimy nie było, za to wiosna była i owszem - nawet już od samej jesieni, ale bardzo szybko zamieniła się z powrotem w jesień:) Oszaleć można...ale na przekór wszystkiemu ja mam w sercu wiosnę i moje szyjątka też w tej tematyce utrzymuje...


Taki komplecik do kuchni uszyłam, utrzymany w tonacji bieli, błękitu i czerwieni...


Koszyczek na pieczywo, jest o tyle funkcjonalny że możemy go zawiązywać jak chcemy: albo błękit w środku, albo kwiaty... a dodatkowy jego plus to taki, że można go prać w pralce...


Fartuszek, czyli to co każda Pani Domu mieć powinna:)
 Materiału było sporo to i bieżnik na stół uszyłam też:)


Na granicy łączenia materiałów, naszyłam tasiemkę w czerwoną krateczkę - myślę, że fajnie ożywiła bieżnik.
Ach i woreczek na pieczywko też powstał - w sumie to było ich dwie sztuki:)


A z resztek materiału (dosłownie) uszyłam kapturki na słoiki:


Komplecik jest już u swojej nowej właścicielki:)))
Materiał ten od razu zapadł mi w serce, te maleńkie poziomki są cudne! 
Nie byłabym sobą, gdybym nie zamówiła większej jego ilości. W domu miałam niebieski len i z tego co zostało uszyłam fartuszek:


Pewnie powiecie, że to staje się nudne, ale raz że ja uwielbiam szyć fartuszki kuchenne, a dwa że nie cierpię siedzieć bezczynnie!!!! No i powinno być jeszcze trzy: kupuje przeróżne materiały z których muszę później  "coś" szyć...i dlatego do niego uszyłam jeszcze łapki kuchenne:


Tak sobie teraz myślę, że zazdroska w kuchenne okno też by miała swój urok.
Hmm...myślę, że temat warty uwagi....

środa, 11 września 2013

RADOŚĆ ☺☺☺

Już mi lepiej:)))
Dzięki Wam maszynę kupiłam w rekordowym tempie. Bardzo pomogłyście mi swoimi komentarzami i podpowiedziami. Dziękuję za każde słowo wsparcia, za maile i smsy, w których były i propozycje pożyczenia pieniędzy jak i maszyny do czasu zakupu nowej. Nie sądziłam, że spotka mnie tyle życzliwości!!! 
W tym przypadku sprawdza się powiedzenie "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie"
BARDZO ZA WSZYSTKO DZIĘKUJĘ!!!
I nawet taki widok za oknem


nie jest mi w stanie zepsuć dzisiaj humoru. Ciesze się jak dziecko z nowej maszyny. I tak po cichutku przyznaję Wam rację, że po starej teraz nawet łzy nie uronię. Chociaż opanowałam dopiero 3 ściegi (reszta to dla mnie czarna magia), to buzia mi się śmieje bo cichutka jest bardzo i nie przegrzewa mi się - ha!!!
Nawet puste konto mnie nie przeraża tak jak było w sobotę:)))
***

A teraz pokarzę Wam część rzeczy które zrobiłam dla Pani Dagmary.
Głównym motywem miał być motyl...



Była taca i duża szkatułka na biżutki


Dzięki przegródkom łatwiej będzie posegregować biżuterię:)
Uszyłam też zasłony i małe zazdroski do okien, ale nie sfotografowałam ich - gapa ze mnie! Zorientowałam się "już" po wysyłce...
Jak widzicie na zdjęciu klatka z siatki też była zamówiona. 
Coś musi być na rzeczy, bo w ostatnim czasie sporo ich robiłam, a kolejne dwie mam w trakcie tworzenia...taki rzut był na siatki:)))
Woreczek na lawendę dostała Pani Dagmara ode mnie...


...serducho materiałowe też i zawieszka witająca gości


Pomęczyłam Was zdjeciami, ale bardzo podoba mi sie taki "motylkowy" komplecik:)))


A teraz zmykam uczyć się mojej maszyny:)))