Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pudełka z grafiką. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pudełka z grafiką. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 maja 2015

♥ kocham maj ♥


Mój maj zdecydowanie pachnie bzem...
Uwielbiam ten miesiąc za różnorodność soczystej zieleni i za pierwsze zapachy działkowych kwiatów. Z każdego kąta na działce wychylają się dzwoneczki konwalii, te kwiaty zawsze będą kojarzyć mi się z komunią...


... może dlatego, że sama miałam bukiecik z nich? Chociaż mojemu dziecku zapach konwalii kojarzy się z... kiblem - dosłownie! Nawet nie próbuję wyjaśniać...
Za to mój maj to zdecydowanie zapach bzu.


I dawkuję go sobie na potęgę... póki jest:)


Korzystając z okazji pokarzę Wam jeszcze jaki gazetnik zrobiłam dla Pani Iwony:

gazetnik shabby

Pani Iwona zamówiła go do kompletu szkatułki jaką wcześniej dla niej zrobiłam:


Prośba była, żeby do tego napisu dodać motyw róż:

gazetnik vintage

Tak i tym słonecznym akcentem kończę mój dzisiejszy post, życząc Wam całego takiego słonecznego tygodnia!
P.S.
Bardzo Wam dziękuję za tak miłe komentarze które zostawiacie!!!!

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Drewniano mi...

Weekend przeszedł mi bardzo pracowicie... z pędzlem w dłoni;)
Po raz pierwszy malowałam gazetnik. 
W głowie miałam go od iks czasu, ale plany planami, a życie idzie swoją drogą.

drewniany gazetnik, pojemnik na gazety, listownik

Jest, duży pojemny i podoba mi się;)

gazetnik shabby, gazetnik z grafiką, stojak na gazety

Do kompletu zrobiłam listownik

listownik shabby, pojemnik na listy

Oprócz tego kompletu dla Pani Kasi zrobiłam podkładki pod talerze i szkatułkę na biżuterie:

szkatułka shabby, szkatułka z grafiką, podkładki pod talerz z grafiką

A teraz zmykam do reszty zamówień...
PA!

czwartek, 3 lipca 2014

Grafiki c.d.

Czy pamiętacie zamówienie Pani Kasi? klik
Pokazywałam Wam drewienka które robiłam ze śliczną grafiką. Po dotarciu zamówienia Pani Kasi spodobały się na tyle owe drewienka, że poprosiła mnie o kolejne.

Tym razem były dwie komódki. Jedna z czterema szufladkami:


Na tej miała być jedna duża grafika,


a na drugiej, dwie mniejsze:)


Do kompletu zamówiona była jeszcze szkatułka


A pudełko na długopisy to prezent ode mnie, było też serduszko materiałowe z ową grafiką, ale nie kliknęłam zdjęcia:)


A tak prezentuje się cały komplet:


Pani Kasiu dziękuję!!!

A teraz muszę się pochwalić!
Dostałam sliczne serduszka od Ani z "Posolonych pomysłów" klik .


Ania z masy solnej wyczarowuje CUDA!!! A do tego, ta dziewczyna ma złote serce. Przekonałam się osobiście, bo to Ona pomogła mi z fanpage na FB i blogowym linkiem do niego.
A serduszka które dostałam potwierdzają tylko moje słowa.


( To tyciusie na lampce zawiesiłam)
Ta paczuszka to było WIELKIE zaskoczenie dla mnie, ale i OGROMNA radość! 
Wyobraźcie sobie,  dostałam ten miły upominek, ponieważ napisałam najwięcej komentarzy u Ani na blogu. Jak to Ania napisała w liście "dla największej blogowej gaduły", ale i w realu straszna ze mnie gaduła...
Aniu dziękuje♥♥♥

wtorek, 17 czerwca 2014

Grafika

Jakoś mało "owocny" okres mnie dopadł...
Zamówień mam akurat niewiele, może to i dobrze bo pomysłów kompletny mam brak.
 Chyba wypaliłam się...
Mam takiego lenia, że aż boli!
Do każdej pracy zmuszam się na maksa, a jeszcze to uzupełnianie zdjęć blogowych...chociaż z tym, to jestem praktycznie na mecie. Zostało mi parę miesięcy z 2012r,  to sobie poradzę...tylko te chęci! 
Wrrr...
No to sobie ponarzekałam... ale nie pomogło:)
Pokarzę Wam co robiłam czas jakiś temu dla Pani Kasi. Często u mnie zamawia, co mnie niezmiernie cieszy:) Wielką radość sprawia mi jak klientka wraca.


Taką tacę zażyczyła sobie miła Pani...


...było też pudełko z przykryciem i mała komódka z szufladami.


I cały komplet razem:)
Pani Kasiu dziękuje, za ogrom cierpliwości i zaufanie!!!
A od jutra, jak tylko skończę zamówienie dla Ani, to czekają na mnie inne komódki dla pani Kasi do pomalowania...pokażę je w swoim czasie...
Wybaczcie mi, że tak mało dzisiaj napisałam, ale jakoś mi nic nie idzie...nawet słowa pisanego brak...

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Prawdziwe wyzwanie!!!

To z czym się ostatnio zmierzyłam to było prawdziwe wyzwanie!!!!
Mam wielkie szczęście do miłych osób zamawiających u mnie przeróżne rzeczy do domu, ale ich wiara w moje umiejętności czasami mnie przeraża! 
Ja za każdym razem podkreślam, że jestem samoukiem. Owszem sprawia mi wielką frajdę to co robię, ale stres przy tym jest WIELKI...a nadzieja Pań na powstanie CZEGOŚ jest chyba jeszcze większa:) I dlatego nie odmawiam, ale noce mam nie przespane od myślenia jak by ugryźć i z której strony zabrać się do TEGO...
I taki dylemat miałam i w TYM przypadku!!!
Pewna miła Pani Monika napisała maila z zamówieniem drewienek. Drewienka dla mnie nie sprawiają problemu, jeżeli tylko grafika jest w danym temacie, a takowa była tym razem... Zabrałam sie ochoczo do pracy, malowałam, ścierałam, malowałam, lakierowałam (nieświadoma jeszcze co będzie dalej)...wyszło co wyszło...


Herbaciarka w komplecie z chustecznikiem. Prośba była aby grafiki były te same...


Bardzo podoba mi się motyw na chusteczniku. Ten wzór robiłam do tej pory na poduszkach i pudełkach nigdy na pudelku do chusteczek, ale pomimo tego, że w całości go nie ma to według mnie wygląda fajnie:)


 Były też podkładki pod talerze i pod kubek z motywem sztućców. Robiąc te rzeczy byłam nieświadoma, że zaraz spadnie zamówienie na ... poduszki na krzesła!!!!
Jezu jak przeczytałam ten mail, to gdybym nie siedziała to bym runęła jak długa na podłogę!!!!!
Ja poduchy na krzesła????
Z falbanką i do tego z wyjmowanym wkładem???
Biłam się z myślami długo...baaaardzo długo, ale pomyślałam, że ryzykuję tylko zmarnowanym materiałem, a doświadczenie może być ciekawe...
Najwyżej nie wyjdzie - pomyślałam
Zamówiłam potrzebne rzeczy i przez ten czas moje noce były bezsenne...rozmyślałam jak je ugryźć, żeby efekt końcowy był w miarę zadowalający...
 I wiecie co???
Wyszły!!!!!


Sama się sobie dziwię, ale wyszły...uszyłam je z lnu...


...mają falbankę, tak jak chciała Pani Monika i wiązania z tyłu...


...i środek można wyjmować do prania...
...i ciesze się z nich jak dziecko!!!!
I gdyby nie tak krótki czas do Świat to bym i sobie sprawiła podobne:)))
Pani Moniko dziękuję za Pani wiarę w moje umiejętności!!!! 
To dzięki takim osobom jak Pani mogę się rozwijać:)
Teraz wiem, że nie warto się poddawać tylko trzeba przeć do przodu...

wtorek, 11 marca 2014

Co komu w duszy gra...

Jak przewidywałam okien w miniony weekend nie umyłam!
Chciałam, ba nawet plan miałam, ale przyszedł Pan Mąż i powiedział:
- Daj sobie spokój, kiedy indziej umyjesz. W tygodniu ma padać deszcz to zachlapie...
No i posłuchałam Męża Pana. 
Bo ja się go bardzo słucham jak on tak mądrze mówi!
Tak jak powinna robić przykładna żona:)
Zaczęłam sprzątać mieszkanie, wskoczyłam na balkon...sprzątać. Jestem już na tym etapie, że jak wejdę na balkon to nie pobrudzę sobie butów:) Boziu! jaki on był zakurzony po tej suchej zimie!
Wczoraj część kwiatuszków kupiłam, dzisiaj jeszcze w planach zakup bratków mam...i będzie ślicznie, wiosennie...


I w pokoju dużym śliczne różowe prymule wylądowały też:)
Jako, że ja idę w myśl zasady "szewc bez butów chodzi" - dopiero teraz zrobiłam sobie skrzynkę na kwiaty, przy okazji robienia ich dla Pani Madzi. 
Teraz i ja ją mam, ha!
Jakiś czas temu robiłam da Pani Igi pudełko na lekarstwa w stylu shabby:


Miało być proste w swym wyglądzie...


Swoją drogą mnie też by się takie przydało...
W zamówieniu też były podkładki na stół i mniejsze pod kubek.


Motyw miał być ten sam, ale że na małych podkładkach by się serducho nie zmieściło, to zrobiłam sam napis:
"HOME SWEET HOME"


W tym samym czasie Pani Agnieszka zamówiła poszewki na poduszki w rozmiarze 60/40 cm. I co mnie bardzo zaskoczyło, to to żeby nadruk był z obydwu stron. 


W wyrazie "HOME" zamiast "O" miało być serduszko z linii papilarnych i muszę przyznać, że bardzo mi się ten pomysł spodobał!


I jeszcze jedna do kompletu:


A teraz zmykam dziewczynki. Skoczę po bratki i może zahaczę o starocie...albo lepiej nie, bo znowu coś przytacham...chociaż zajrzeć mogę...chyba...

piątek, 14 lutego 2014

praca wre :)

Pomiędzy szyciem na kiermasz, robię sobie przerwę na grafiki:)
Zrobiłam jakiś czas temu niciarkę dla Doroty. Poznałyśmy się chyba z rok temu poprzez zamówienie Doroty...i tak co jakiś czas pada jakieś zamówienie z którego ja staram się wywiązać.
Wspomniana niciarka miała być duża i jak się domyślacie z tematyką szycia.
Zrobiłam co mogłam, a wyszło jak wyszło:



Niciarka już jest u Doroty, która z wielkim aplauzem przyjęła paczke:)))
Bardzo Ci Dorotko dziękuję!!!!

***
Dla Pani Małgosi, uszyłam poszewki.
Prośba miłej kobiety była o grafiki ze starym aparatem fotograficznym i autem w stylu retro...


 i jeszcze wspomniane autko:



Pomysł Pani Małgosia miał świetny! Fajnie takie podusie mogą wyglądać przy innych z napisami...
Pani Małgosiu dziękuje za zaufanie!!!

***

I jeszcze jedna miła Pani, do której dzisiaj pojedzie paczka.


Zamówione były dwa chusteczniki z różnymi grafikami, duża szkatułka i podkładki duże pod talerze...


...a także poszewki...
Pani Marto dziękuje za każde miłe słowo  napisane w mailach:)))
A teraz zmykam,wieczorem wyjeżdżamy na weekend i trzeba rodzinkę spakować. Żyje wielką nadzieją, że podładuje troszkę moje baterie bo jestem wypompowana...

P.S.
Dziękuje Wam BARDZO za miłe słowa względem zbliżającego się kiermaszu!!!! Podniosłyście mnie na duchu:)

środa, 29 stycznia 2014

Pokochać luty...

Pomalutku, z wielką nieśmiałością,  zapraszam wiosnę do naszego domu.
Na razie to malutkie kroczki, a raczej nazwałabym to raczkowaniem, ponieważ krajobraz za oknem przeczy temu co mi w sercu gra:) 
Doczekaliśmy się upragnionej zimy, jest cudnie! 
Mogę śmiało powiedzieć, że pokochałam luty:)
Po wielkich mrozach przyszły całkiem miłe dni z delikatnie prószącym śniegiem i delikatnym mrozem...
A w domu? - delikatna zmiana wystroju.


Zaczęłam od przedpokoju...

Powiesiłam wianuszek mój ulubiony, pleciony, który ponad rok leżał w szafce czekając na swoja kolej...żaba piratka (bez jednego oka) wróciła na swoje stałe miejsce...świecznik z odzysku zakupiony za całe 5,00zł lata temu...i kwiatuszki moje ukochane o tej porze roku...
Pomimo tego, że to tylko zamiany w przedpokoju zrobiło się milej, jaśniej...
A ja? Walczę z drewienkami i z uporałam się z poszewkami dla Pani Emilii.


Fakt szyłam je z rok temu, ale jak je Pani Emilia wypatrzyła na moim blogu to nie wiem:) W każdym bądź razie prośba była taka, żeby były identyczne...no to uszyłam:)


Połączyłam materiały i ozdobiłam granicę pomiędzy nimi tasiemką srebrną z przeszyciami czarnymi. Całość uzupełniła grafika...
Z grafiką pobawiłam się też podczas ozdabiania szkatułek w stylu shabby chic.


Niby takie same, ale różnią się wysokością i środkiem.
Ta głębsza ma cztery przegródki w środku. Z nazwy to typowa herbaciarka na 4 ale ja uważam, że może doskonale sprawdzić się też jako szkatułka na biżuterię.


Dzięki przegródkom łatwiej utrzymać biżuterię w "ryzach"... ale jako herbaciarka też może mieć swoje plusy...np. w komplecie z tacą fajny zestaw mogą tworzyć...
Ta niższa szkatułka ma jedna komorę:


Tak mogą razem wyglądać;


A teraz zmykam lakierować dużą niciarkę dla mojej Dorotki. Zmagam się z nią od tygodnia, ale ma tyle zakamarków ciężko dostępnych, że musiałam malować ją etapami. Ale grafika naniesiona, zostało lakierowanie i wysyłka może jutro Dorotko:)))

***

A teraz troszkę prywaty :)))
Siostrzenica mojego Z. zaczęła przygodę z blogowaniem. Zapraszam serdecznie na jej bloga klik.
A Tobie Kasiu życzę samych sukcesów w świecie wirtualnym:)