Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chusteczniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chusteczniki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 sierpnia 2015

Komplet shabby

Po wczasach stwierdziłam, że muszę pisać częściej posty.
Nie wiem czy to dobrze, czy źle, ale mam niezłe tyły w pokazaniu moich prac i innego wyjścia nie mam:)
Przejdę od razu do konkretów, bo weny do pisania też nie mam...

drewniana taca z napisem, taca vintage, duza taca, skrzynka na zioła, podkładki pod kubek

Ten komplet zrobiłam dla pani Moniki.
W skład kompletu weszła skrzynka na zioła:

skrzynka na kwiaty, tabliczka do ziół

Chustecznik:


Duża taca. 
U mnie zawsze w użyciu.

duża taca z grafiką


I podkładki pod kubek:



A w następnym poście pokażę Wam, co jeszcze zrobiłam dla pani Moniki, ale z materiału. To coś co już szyłam, ale w innym wydaniu... i według mnie wyszło świetnie:)

Miłego weekendu Wam życzę!!!

sobota, 3 stycznia 2015

Okna na świat małych urwisów:)

Po tylu dniach wolnych od pracy nie wiem co mam zrobić z wolnym kolejnym dniem.
SERIO!!!
Kurcze roznosi mnie na maksa... przekonałam się, że nuda nie jest dla mnie.
 Ten temat musi być mi obcy:) 
Wzięłabym się za szycie dla maleńkiej dziewczynki, która jeszcze siedzi sobie grzecznie w mamusinym brzuszku, ale nie mamy za bardzo z jej mamą dogranych materiałów... a tak mnie świerzbią ręce na to szycie... ech, ale poczekam...
Póki co pokarzę Wam jaką zasłonkę uszyłam do okna JEJ brata:

okno dla chłopca, zasłona do chłopięcego pokoju

Dominik ma pokój urządzony w szarościach kremie i żółci.
Kasia (jego mama - ta z maleństwem w brzuszku) na parę dni przed Świętami zadzwoniła do mnie z pytaniem, czy bym nie uszyła Dominikowi czegoś do okna. Miało być coś w szarościach... wiem , że Dominiś ma motywy wąsów w pokoju, a na zamówienie odpowiedniego materiału było już za późno żeby dotarł na czas... Wiedziałam, że idealnie pasujący materiał leży u mnie w domu, ale nie jest mój. Właścicielką jest moja Zuzka, która "zamówiła" sobie u mnie jesienią zazdroske do okna, a że byłam w niedoczasie od iks czasu, to leżał tak sobie i czekał... na swoja kolej:) Zagadnęłam do Zuzki, czy by czasem nie chciała odstąpić swojego materiału, a ja jej go po Świętach zamówię ponownie... i się zaczęło!!! Dziecię moje kochane nastroszyło wszystkie swoje piórka, a jej żale strzelały jak z fortecy!!! Dopiero jak usłyszała, że to dla Dominika, spojrzala na mnie jak na wariata i palnęła:
- No tak! Jak dla Dominika to nawet nie pytaj tylko szyj!!!
"Jezu - myśle sobie - ja tego chyba nigdy nie ogarne!"
No i szyłam. 
Tkanina szara w białe wąsy, uszyta prościutko tak jak chciała Kasia:)))
Do tego wcześniej zrobiłam chustecznik w odpowiednim kolorze:


I wszystko gra:)))

chustecznik decoupage

Mam jeszcze jedno okno do pokazania:)
To należy do kuzyna Dominika a brata Julii - największej psiapsiuły mojej Zuzki:)
Maks ma pokój w zieleni, szarości i kremie.
Przed Świętami szyłam dla niego roletę w tych kolorach.
Musze przyznać, że uwielbiam obydwu tych urwisów!!!!
Są w jednym wieku i to chyba wszystko co ich łączy:))) Bo zarówno z wyglądu sa całkowicie różni - mam na myśli tutaj wzrost i budowę ciała, to dochodzi do tego kompletnie różny charakter... jeden poukładany, rozsądny, a drugi luzak na całego:))) A do tego dogadują sie ze sobą jak nikt inny:)
I za to ich uwielbiam!!!!

roleta z materiału , roleta hand made , zielona roleta

To zdjęcie dostałam od mamy Maksia - Ani.
Roletka jest zielona w drobne kropeczki a "odcięłam" ją od bieli szarą tasiemką


Ania jest osobą bardzo oszczędną w wyrażaniu pochlebstw  i dlatego jak dostałam tego MMSa z tekstem:
"Piękną Maksiu ma roletkę - popatrz"
Serce moje urosło o dobre kilka centymetrów:)))
Nic tak nie potrafi mnie dowartościować jak miłe teksty od zadowolonych klientek!!!
Jakiś czas temu, dla TEGO sympatycznego urwisa, robiłam też podobny chustecznik jak dla Dominika:

chustecznik decoupage


środa, 12 listopada 2014

Kolorowo



Lenistwo blogowe rozpanoszyło się u mnie na całej linii:)
O ile z zamówień się wywiązywałam, to w pisaniu nowych postów mam tyły. Nie wiem z jakiego powodu mnie TO dopadło, ale postanowiłam z samego rana przegonić pieruństwo w cztery wiatry!
Dzisiaj pokarzę Wam co uszyłam dla pewnej dobrze mi znanej nastolatki.
Mam tutaj na myśli Julę - przyjaciółkę mojej Zuzy.
Są nie do rozdzielenia od przedszkola po dzień dzisiejszy:) 
Rozmawiać mogą ze sobą godzinami i ciągle im mało. TO nic, że chodzą do jednej klasy i na wszelakie kółka poza lekcyjne... po przyjściu do domu są smsy, Fb, no i jeszcze skype - uwierzcie mi, doby dla tych dwóch dziewczyn braknie, żeby się nagadać!!! W sumie to dobrze, bo mieć bratnią duszę w swoim wieku to ważna rzecz...
Ale do rzeczy! 
Jula w wakacje zmieniała kolory w pokoju. Fuksja została zastąpiona spokojnym fioletem. Na poduszki na kanapę uszyłam poszewki.

Kolorowe poduszki, poduszki w fiolecie

Bawełna na nie, jest biała, ale nie przebija z pod niego wcześniejszy kolor fuksji. Zapinane są na zamek. Paseczki i gładką biel połączyłam tasiemką w ciut ciemniejszym odcieniu fioletu:


Do tego uszyłam roletę do okna


Wiązana jest na kokardki:


Dzięki ciepłemu odcieniu fioletu pokój jest bardzo przytulny, a wszystkie dodatki są bardzo przemyślane i starannie dobrane. Ode mnie Jula dostała wianuszek na drzwi.


Jest cały fioletowy i ma paseczkowe kwiatuszki, zawieszony jest na tej samej wstążce, którą mają poszewki i roleta. To takie moje podziękowanie za złożone zamówienie:) 
 Bo zamówienia nie koniec. 
Krótko mówiąc Jula jest wielka farciarą, która ma jeszcze jeden pokój, gdzie przyjmuje swoich gości (ale to poważnie zabrzmiało). Ten pokój jest utrzymany w marynistycznym stylu.


Do tego pokoju uszyłam girlandę z materiału i serwetę na stolik.
 Zrobiłam też chustecznik:


Dla brata Juli też kolejny chustecznik. 
Niby mała zbędna rzecz, ale jaki fajny kamuflasz:)


Maks ma swój pokój utrzymany w kolorach szarości, limonki i bieli.
To na tyle dzisiaj. 
Zuzol zaraz przyjdzie ze szkoły i obiadu będzie się domagać, a matka w lesie...
PA!!!

piątek, 17 października 2014

Kolejne wyzwanie:)

W poprzednim poście pokazywałam Wam torbę z lnu którą uszyłam dla Pani Kingi. Dzisiaj pokarzę resztę zamówienia:)
Kuchnia Pani Kingi jest urządzona w typowo prowansalskim stylu, dlatego kolory w niej to biel, róż i mięta. Pani Kinga wybrała sobie motyw materiału w krateczkę, ja z niego uszyłam poduszki na krzesła ...


... zazdroskę w kuchenne okno.


W zazdrosce połączyłam biały materiał i różową krateczkę i składa się ona z dwóch warstw materiału, a dół obszyłam delikatną, bawełnianą koronką:


Problem miałam z szelkami na których miała wisieć mała zasłonka. Jakoś z samej krateczki mi nie leżały, dlatego połączyłam dwa materiały:


Do tego kompletu ode mnie w prezencie kapturki na słoiki


i fartuszek kuchenny:)


A Pani Kinga poprosiła mnie jeszcze o tabliczkę z napisem "Smacznego" do kuchni:


A tak prezentuje się cały kuchenny komplet:)


Zamówienie do kuchni Pani Kingi mamy zaliczone, czas na pokój:)
 Poduchy z grafiką uszyłam ze zbitej grubej bawełny ...


Na liście z zamówieniem znalazła sie moja ULUBIONA rzecz, a mianowicie tablica z grafiką orza chustecznik.


Pani Kingo BARDZO dziękuje za tak miły kontakt i za zaufanie!!!!


piątek, 3 października 2014

Takie tam...

Zanim przejdę do konkretów chcę Wam BARDZO podziękować za tyle pozytywnych komentarzy, które zawsze pozostawiacie po swojej wizycie u mnie. To się zawsze tak miło czyta:) Wasze opinie po pokazaniu moich zasłon szytych w biegu i ostatkiem sił, dodały mi skrzydeł i upewniły, że jest więcej takich "narwańców" na świecie jak ja:) 
Jesień mamy piękną w tym roku, ciepłą i słoneczną (no może poza paroma dniami deszczu i małego chłodu), co daje mi niezłego powera muszę przyznać. Ostatnio robiłam ponownie klosze z siatki.
Tą dla mojej koleżanki Ilony, miała być koniecznie z serduszkami.

klosz shabby , dekoracje do domu w stylu vintage

A te dla Dominiki

klatka z siatki , druciany klosz ,


Ten chustecznik przy nich też powstał niedawno. Zrobiłam go dla siebie. Miałam co prawda jeden z grafiką, ale mi go Zuzka zwerbowała do siebie. A że dekory drewniane walały się po kącie, to je przykleiłam, wszystko pomalowałam, poprzecierałam i gotowe:)

Chustecznik shabby , pudełko na chusteczki

Teraz żaden katar nie będzie mi straszny:)
No i na końcu tablica z grafiką:
Jedna pojechała do Pani Ewy, która jest kobietą o niesamowitym optymizmie życiowym i WIELKIM poczuciu humoru, a druga do naszej blogowej koleżanki Doroty z bloga Domek Dorotki.
Wszystkim miłym Panią wymienionym powyżej dziękuję♥...
A Wam życzę słonecznego weekendu!!!
Pa... 

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Prawdziwe wyzwanie!!!

To z czym się ostatnio zmierzyłam to było prawdziwe wyzwanie!!!!
Mam wielkie szczęście do miłych osób zamawiających u mnie przeróżne rzeczy do domu, ale ich wiara w moje umiejętności czasami mnie przeraża! 
Ja za każdym razem podkreślam, że jestem samoukiem. Owszem sprawia mi wielką frajdę to co robię, ale stres przy tym jest WIELKI...a nadzieja Pań na powstanie CZEGOŚ jest chyba jeszcze większa:) I dlatego nie odmawiam, ale noce mam nie przespane od myślenia jak by ugryźć i z której strony zabrać się do TEGO...
I taki dylemat miałam i w TYM przypadku!!!
Pewna miła Pani Monika napisała maila z zamówieniem drewienek. Drewienka dla mnie nie sprawiają problemu, jeżeli tylko grafika jest w danym temacie, a takowa była tym razem... Zabrałam sie ochoczo do pracy, malowałam, ścierałam, malowałam, lakierowałam (nieświadoma jeszcze co będzie dalej)...wyszło co wyszło...


Herbaciarka w komplecie z chustecznikiem. Prośba była aby grafiki były te same...


Bardzo podoba mi się motyw na chusteczniku. Ten wzór robiłam do tej pory na poduszkach i pudełkach nigdy na pudelku do chusteczek, ale pomimo tego, że w całości go nie ma to według mnie wygląda fajnie:)


 Były też podkładki pod talerze i pod kubek z motywem sztućców. Robiąc te rzeczy byłam nieświadoma, że zaraz spadnie zamówienie na ... poduszki na krzesła!!!!
Jezu jak przeczytałam ten mail, to gdybym nie siedziała to bym runęła jak długa na podłogę!!!!!
Ja poduchy na krzesła????
Z falbanką i do tego z wyjmowanym wkładem???
Biłam się z myślami długo...baaaardzo długo, ale pomyślałam, że ryzykuję tylko zmarnowanym materiałem, a doświadczenie może być ciekawe...
Najwyżej nie wyjdzie - pomyślałam
Zamówiłam potrzebne rzeczy i przez ten czas moje noce były bezsenne...rozmyślałam jak je ugryźć, żeby efekt końcowy był w miarę zadowalający...
 I wiecie co???
Wyszły!!!!!


Sama się sobie dziwię, ale wyszły...uszyłam je z lnu...


...mają falbankę, tak jak chciała Pani Monika i wiązania z tyłu...


...i środek można wyjmować do prania...
...i ciesze się z nich jak dziecko!!!!
I gdyby nie tak krótki czas do Świat to bym i sobie sprawiła podobne:)))
Pani Moniko dziękuję za Pani wiarę w moje umiejętności!!!! 
To dzięki takim osobom jak Pani mogę się rozwijać:)
Teraz wiem, że nie warto się poddawać tylko trzeba przeć do przodu...

poniedziałek, 24 lutego 2014

Zaproszenie na kiermasz:)

Mój "kiermaszowy" zegar tyka coraz szybciej!
Chyba nie dam rady zrealizować wszystkiego co na początku planowałam. Doba jakoś mi się dziwnie skurczyła, a festyn już w najbliższą sobotę!!!
Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych 1 marca na Kaziuki w Zgierzu:)))
Może jakaś blogerka, albo klientka będzie miała ochotę mnie poznać osobiście????
Wiem, że parę paczuszek wysłałam do Zgierza...a i Łódź blisko jest...
Nie mam pojęcia czy wbiję się w temat, ale spróbuję swoich możliwości...a jak nie to przynajmniej będę mogła sobie powiedzieć, że próbowałam...
Pomiędzy przygotowaniami do kiermaszu zrobiłam dla Pani Sylwii parę rzeczy:


Była prośba o poszewki, koniecznie z obwódką:)
Grafika na życzenie Pani Sylwii...


...podobnie było z grafiką na drewienkach...
Wiem , że dzisiaj paczka doszła.
Pani Sylwio dziękuje za tak miłe słowa!

***
W tym samych czasie dla Pani Kasi powstał troszkę inny zestaw:


Była taca duża, chustecznik i skrzynka na kwiaty lub zioła albo inne "przydasie". 
Skrzyneczka na kwiaty jeszcze ciepła, bo dopiero co je dostałam:)
W zamówieniu były tez poszewki:


Uszyłam je w beżowego lnu, ich wymiary to 50/50cm.
A drugie dużo większe bo 65/65 cm, miały być w połączeniu ze śmietankową bawełną. Na zdjęciu widać, że tył jest zagięty, ale to dlatego, ze nie miałam tak dużego wkładu:)


Symbol napisów zna pewnie tylko Pani Kasia:)))
Wymiana nasza telefonów i maili była bardzo długa, zanim padło końcowe zamówienie. Ale z tak miłą osobą mogę rozmawiać i pisać nieustannie:)
Pani Kasiu dziękuję!!!!


piątek, 14 lutego 2014

praca wre :)

Pomiędzy szyciem na kiermasz, robię sobie przerwę na grafiki:)
Zrobiłam jakiś czas temu niciarkę dla Doroty. Poznałyśmy się chyba z rok temu poprzez zamówienie Doroty...i tak co jakiś czas pada jakieś zamówienie z którego ja staram się wywiązać.
Wspomniana niciarka miała być duża i jak się domyślacie z tematyką szycia.
Zrobiłam co mogłam, a wyszło jak wyszło:



Niciarka już jest u Doroty, która z wielkim aplauzem przyjęła paczke:)))
Bardzo Ci Dorotko dziękuję!!!!

***
Dla Pani Małgosi, uszyłam poszewki.
Prośba miłej kobiety była o grafiki ze starym aparatem fotograficznym i autem w stylu retro...


 i jeszcze wspomniane autko:



Pomysł Pani Małgosia miał świetny! Fajnie takie podusie mogą wyglądać przy innych z napisami...
Pani Małgosiu dziękuje za zaufanie!!!

***

I jeszcze jedna miła Pani, do której dzisiaj pojedzie paczka.


Zamówione były dwa chusteczniki z różnymi grafikami, duża szkatułka i podkładki duże pod talerze...


...a także poszewki...
Pani Marto dziękuje za każde miłe słowo  napisane w mailach:)))
A teraz zmykam,wieczorem wyjeżdżamy na weekend i trzeba rodzinkę spakować. Żyje wielką nadzieją, że podładuje troszkę moje baterie bo jestem wypompowana...

P.S.
Dziękuje Wam BARDZO za miłe słowa względem zbliżającego się kiermaszu!!!! Podniosłyście mnie na duchu:)