czwartek, 6 lutego 2014

Moja wymarzona biała witryna, ale...



Mało mnie było ostatnimi czasy w świecie blogowym...
Nawet do Was wpadałam rzadko, a to dlatego, że dużo się u mnie działo:)
Całymi dniami walczyłam z pewnym mebelkiem...
Ale może zacznę od początku?
Tak, myślę, że tak będzie lepiej. 
To, że uwielbiam skorupki wszelkiego rodzaju to wiecie. Wiecie też, że brakuje mi już na nie miejsca i znacie też reakcje mojego Z. na kolejne nowe skorupki :))) Chociaż muszę tutaj zaznaczyć, że dawno nie kupiłam nic nowego! Powstrzymuję się jak mogę...
Ale do rzeczy!
Na początku stycznia pojechałam sobie na nasz wieluński ryneczek, żeby sobie zajrzeć na starocie - muszę zaznaczyć, że absolutnie w planach nie miałam nic kupować! Znając siebie, na wszelki wypadek miałam prawie zero w portfelu:) I tak chodzę sobie, chodzę... zerkam tu, zerkam tam... nic ciekawego nie znalazłam...cała szczęśliwa zawróciłam z myślą "Pan Mąż będzie dumny ze mnie"... i nagle patrze...
"O MATKO KOCHANA!!!" - myślę...


Ale nie! staram sie nie pochodzić, nie spoglądać, nawet nie zerkać...bo przecież TEGO to ja w planach nie miałam... Owszem były myśli, ciche plany, ale cholerka KASA. Bo przecież o to zawsze się wszystko rozchodzi. I tak odchodzę i sobie tłumaczę, że nie, nie teraz... i zawróciłam ... 
Tylko o cenę poszłam zapytać...
Pan szanowny zerknął na mnie ... i strzelił cenę...
- Hm...a fotkę mogę sobie zrobić? I numer telefonu do Pana- zapytałam.
Pan się akurat schylał pod stół i jak sie szybko schylał tak momentalnie już górował nade mną i spojrzał pytająco z takim zalotnym uśmiechem...
Na to ja, spoglądając niewinnie, powiedziałam:
- Zdjęcie jej, mogę zrobić???
- A jej, może Pani...
Cyknęłam, wzięłam nr. telefonu szanownego pana i jechałam do domu cała drogę rozmyślając.
Zuzol wrócił ze szkoły i pokazuje jej jakie cudo widziałam, a ona na to
- Staroć!!!
Już nic więcej nie potrzebowałam...wrr...
Do wieczora zeszło mi na rozmyślaniu...Pana Męża przywitałam w drzwiach wymachując telefonem...machałam tak, że trudno było mu cokolwiek zobaczyć. W końcu złapał moją rękę, obejrzał, spojrzał na mnie (chyba z politowaniem) i powiedział:
- Po co Ci to? Gdzie Ty to postawisz?
- Oby Was wszystkich .... wrr... - powiedziałam i zamknęłam się w sypialni!
Przyszedł za jakiś czas i zaczął tłumaczyć, że nie ma miejsca itd...
Musze przyznać, że trochę racji w tym było.
Ale mnie w tym momencie inna myśl zaświtała:
- A może by tak ją kupić, pomalować, dopieścić i na sprzedaż wystawić? Przecież już tak robiłam z paroma mebelkami...
- Jest jakaś myśl - powiedział Pan Z. - ale decyzję będziesz musiała podjąć sama.
No! To ja już więcej nie musiałam myśleć, tylko wzięłam telefon i zadzwoniłam do szanownego pana. A ten jak na złość nie odbierał telefonu!!!! Myślałam , że wyjdę z siebie!!!! Napisałam SMSa z prośbą o kontakt.
...i czekałam...
Zadzwonił, że we wtorek będzie w Wieluniu to mi ją przywiezie!!!!
I słowa dotrzymał. Wniósł mi nawet ją na górę z pomocą mojego taty:)
I mogłam się zabrać do pracy...trochę to trwało. Ale skoro zdecydowałam się ją sprzedać to musiałam to zrobić bardzo dokładnie.
Trwało to całe dwa tygodnie...
 Postawiliśmy ją w przedpokoju, który jest naprawdę długi. Stoi obok komody, którą odnawiałam z dwa lata temu...


I wiecie co? 
Podoba mi sie, i to bardzo:)


Troszkę, już sobie poukładam w niej...oczywiście na potrzebę sesji...


Jeszcze w niektórych miejscach pozostawało na szybkach farby, ale skrobię w wolnej chwili:)
Wymieniłam jej gałeczki drewniane na metalowe. Kupiłam te droższe, ale nie będzie sie kółeczko odbijało od farby:


I nóżki jej dodałam, bo bidulka ich nie miała:)


A tak wygląda w prawie całej okazałości przedpokoju:


Wiecie co usłyszałam od mojego Pana Męża po skończonej pracy????
- Nie sprzedawaj jej! Zostaw ją.
Na to Zuzka wyskoczyła z pokoju i mówi:
- No! Zostaw ją. Jest piękna!
- A nie stara? - pytam jej
- Nie! Ona jest nowoczesna teraz! 
Ja z nimi oszaleję kiedyś. Albo wzajemnie się wykończymy:)))
I mam taki mętlik w głowie....



79 komentarzy:

  1. Faktycznie pięknie wygląda, wspaniale ją odnowiłaś i bardzo pasuje do Twojego mieszkania, ja bym nie sprzedawała tego cacka, oj nie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewa ! w życiu bym jej nie sprzedała ! Wpasowała się idealnie do przedpokoju ,z komodą tworzy piękną całość i jeszcze wszystkie skrupki będziesz miała gdzie trzymać,kochana rewelka -Ty to masz pomysły ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, też by mi było szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I to jest POMYSŁ na *męża i córkę* ,
    kupuj niby na sprzedaż a ZOSTANIE u Ciebie w domku ;))
    CO TY NA TO !!!!!!!
    Usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Coś w tym jest. Ale muszę przyznać, ze mnie zaskoczyli!

      Usuń
    2. my się nakręcimy o oni NIE :(
      Chyba mamy przesilenie, bo nam się chce czegoś nowego w domu, ja już pomalowałam łazienkę i toaletę, dziś mam chwilę wolnego od pracy i nie wiem gdzie ręce włożyć. OCH tyle w głowie mieszka pomysłów

      Usuń
  5. Historia prawie taka jak u mnie z każda starocia, którą przywlokę do domu :) Pięknie wyszła.

    OdpowiedzUsuń
  6. O Boże jaka ona cudna!! Czy Ty wiesz,ze ja ostatnio też intensywnie rozmyślam o witrynce,nawet M. napomknęłam ale sama nie wiem,bo miejsca u mnie jak na lekarstwo. Twojej zazdroszczę,bo jest naprawdę piękna! :) Oj szczęściaro Tyyyy :)))))
    Buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki ja metlik w głowie to sobie nawet nie wyobrażasz Beatko! A Ty swojej szukaj:)

      Usuń
  7. Boska! No nie ma mowy o sprzedaży tam wygląda idealnie i pasuje do wnętrza i tyle miejsca na pierdółki i na materiały też może być, no cała masa możliwości. U mnie Grześ już czasem nawet nie pyta po co i gdzie to postawie tylko patrzy na mnie takim wzrokiem, że idzie paść ze śmiechu ;) Jak ci tak bardzo będzie zawadzać to ja macham rączkami - brudną robotę już za mnie odwaliłaś :P A tak poważnie ciesz się, bo trafił Ci się śliczny mebelek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona mi się bardzo podoba Moniś - bardzo! Tylko szkoda mi psa, bo w tym miejscu miała swoje leżysko a przenieslismy ja z drugiej strony komody i gubi się bidulka...ale tak mi sie podoba...oszaleję chyba!

      Usuń
    2. Ewuniu przyzwyczai się psina - nie rezygnuj z marzeń - wynagrodzisz jej stres przeprowadzki spacerami i jedzeniem i jej przejdzie ;) Pasuje tam idealnie i powinna tam zostać :)

      Usuń
  8. Jest piękna ja bym nie sprzedała pozdrawiam Ewa :-)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak myślałam. U mnie też tak jest. Znowu staroć! Gdzie Ty to wcisniesz?! Później się okazuje, że fajne, że miejsce się znajdzie.
    Piękna jest, przepiękna. Nie oddawaj jej nikomu, szkoda. Ja bym nie oddała.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana !!!! Nie sprzedawaj, pasuje u Ciebie jakby robiona na zamówienie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Idealna, śliczna , no i marzyłaś o takiej. Jak ją zobaczyłam to też pomyslałam ,że nie ma nóżek ale oczywiście dorobiłaś , brawo , Kobietko !!!!!
    Nie sprzedawaj !!!!!!! Jest cudna , no i dobry sposób na rodzinkę , hi hi hi , tez się zakochali w starociu. pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj jest piękna. Nie sprzedawaj...Marzę o takiej, niestety w moim domu wszystkie meble są z płyty a jej chyba nie da się przemalować choć wciąż o tym myślę...ale Ci zazdroszczę i...może kiedyś będę miała taką:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płytę też można malować! Ja malowałam i nic się nie dzieje...Ba. Pomalowałam nawet panele sufitowe chociaż pan fachowiec stwierdził że się nie da.
      Odwagi...najtrudniej się zdecydować...

      Usuń
    2. Potwierdzam! Płyte też można malować:)

      Usuń
  12. mi też się bardzo podoba! ja bym ją zostawiła:) ślicznie jej w tym kąciku:))))))))
    buziaki i dobrego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyszła na prawdę pięknie, sprzedać zawsze zdążysz. Wygląda z komodą uroczo

    OdpowiedzUsuń
  14. i miejsce się znalazło i Twoi bliscy też serducho na nią otworzyli :)
    pięknie Ewuś! naprawdę...cudownie się wkomponowała :)
    możesz skorupki zbierac dalej :)
    hihi :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  15. Szalona będziesz jak ją sprzedasz, ona tam idealnie pasuje, poza tym ona na Ciebie czekała, nikt inny jej nie kupił ;)) Cudowna jest , a psiak się odnajdzie, jemu też na pewno się podoba ;)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Robi wrażenie!!!Mówiłam nie sprzedawaj!!!Szkoda jej,poczekaj do marca i wtedy podejmij decyzję:)Aja Ci podrzucę więcej skorup,bo u mniew kartonie stoją i smutno,że nie w takiej witrynie:)U Ciebie wygląda pięknie,ja to bym ją pewnie książkami zawaliła:)No i moja droga,nie napisałaś,żę JA mówilam Ci OD RAZU kupuj,że JA wierzyłam w Ciebie,że JA wiedziałam,żę będzie pięknie!!!:)))))))Więcej nie piszę,bom chora,bo pewna jędza truje mnie kroplami,które mi szkodzą i sapię:)))Zamiast zdrowieć:)))Buziole:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłaś, mówiłaś:))) Jeszcze parę takich komentarzy i moze ja zostawie:)))

      Usuń
  17. Nie sprzedawaj! Wygląda super i bardzo w to miejsce pasuje...
    Wyobraź sobie to miejsce bez niej???
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  18. Jejku,jaka cudna jest teraz!!!! Idealnie pasuje w tym miejscu!Jak mi się marzą białe meble ale nie mogę dojść do porozumienia w tej kwestii z moim panem mężem :{
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przeszlas dluuga droge z ta szafeczka ,alee sie oplacalo jak najbardziej :):) Peewno ,ze zostaw ,wkoncu sie zgodzili domownicy noo i Ty masz to Cuudenko u Siebie :):) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudny mebelek, ten kącik w przedpokoju czekał właśnie na niego. Rodzinka ma rację NIE SPRZEDAWAJ !!!!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hi, hi, hi...czyli nie sprzedajesz??? Ale ich wszystkich załatwiłaś, no masz Ty pomyślunek Kobieto!! Biedny mężczyzna sobie teraz myśli, że sam chciał taką witrynkę, i to od zawsze:-)
    Nobel dla Ciebie!!!! Mebelek oczywiście pierwsza klasa!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiej sie śmiej Madziu, ale ja naprawdę już pogodziłam się z myślą o sprzedaży jej. Ale najśmieszniejsze jest to, ze mój Z. chodzi dumny jak paw spoglądajac na witrynę. Czasami odnosze wrazenie, że pomysł wyszedł od niego:)))

      Usuń
  22. Pięknie prezentuje się w przedpokoju, nie sprzedawaj :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Super,śliczna....;)) Idealnie pasuje,bardzo mi sie podoba:))

    OdpowiedzUsuń
  24. Wspaniała i pomysł wyjątkowy, pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  25. Ewcia uwielbiam czytać o Twojej Rodzince; zawsze z ogromnym usmiechem do Was:)))
    A witrynka śliczna i do komody pasuję genialnie i korytarzowym kąciku też! Wspaniała robota kobieto niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana u nas nie zawsze tak zgodnie:)))

      Usuń
  26. Na Twoim miejscu posłuchałabym męża. :)))
    Witryna jest totalnie przecudowna.
    I idealnie wygląda w Twoim domu. :))

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale Ci przybył nowy mebelek. Piekna jest ta witryna! Koniecznie ją zostaw sobie, bo potem będziesz załować.
    Wiola

    OdpowiedzUsuń
  28. Też bym zostawiła idealnie pasuje! A wsadziłaś w nią tyle serca i pracy! nie sprzedawaj! Idealnie pasuje do pokoju no i skorupki!!! Przecież trzeba je gdzieś trzymać^^

    OdpowiedzUsuń
  29. Przepiękna witryna!!! Fantastycznie wygląda po odnowieniu - warto było z nią "powalczyć"...
    Twój małżonek i córcia powinni byż z Ciebie dumni... choć rozumiem niecierpliwość pana męża do Twoich kolejnych skorup... :-)))
    Twoje problemy, dylematy, niepokój i ekscytacja związane z zakupem szafy-witryny zasługują na... powieść epicką. :D :D Jesteś bezbłędna! :D :-)))
    Kochana, gdzie kupiłaś tę "klatkę"? Też taką chcę! Idealnie pasowałaby mi nad komodę...
    Pozdrawiam przednówkowo! Ola Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu klatkę kupiłam w sklepie u Beatki http://domzogrodem.com/
      Była niedroga, zajrzyj tam moze jeszcze jest:)

      Usuń
    2. Pani Olu widziałam też w gazetkach pepco te klatki też parę groszy tylko kosztowały Aga

      Usuń
    3. Dziewczyny, baaardzo Wam dziękuję za podpowiedź! :*

      Usuń
    4. Niestety, u Beaty nie ma już klatki a i rano pobiergłam do pepco i... NIC. Ani w gazetce ani na półce. ;-( Trudno... przepadło... ;-(

      Usuń
    5. Olu ma! Wczoraj je przywiozła:) Pisz do niej

      Usuń
  30. Po przemalowaniu jest prawdziwym cackiem:) Zazdraszczam a tymczasem na candy zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  31. no oczywście, że nie sprzedawaj!!!

    ona jest piękna, zachwycająca, cała cudna! a przedpokój niczym z katalogu! bardzo mi sie podoba u Ciebie :)

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi i to bardzo, chociaż do katalogu to dużo brakuje:)

      Usuń
  32. Nie sprzedawaj! Wygląda przepięknie!!! :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  33. Te słowa piszę do męż :Gratuluję żony,trzeba na rękach nosić ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydrukuję to i powiesze na lodówce:)))

      Usuń
  34. Ewniu... zrobiłaś ją cudnie. W tym miejscu gdzie stoi, to tak jakby się tam urodziła;) Tak wspaniale pasuje. Boże co to za grzech by był, gdybyś ją sprzedała....;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Przepiękna! Ależ Ci jej zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ewa , bądź porządną żoną ,co męża słucha i jak mówi ZOSTAW , to niech będzie :-) A wyszła Ci ślicznie :-) i wygląda jakby od zawsze tam być miała ! :-))

    OdpowiedzUsuń
  37. Pięknie się wpasowała, jakby zawsze tam stała. Śliczny mebel :)

    OdpowiedzUsuń
  38. wyglada super!!!
    zapraszam na miodowe czekoladki! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jest boska też bym nie sprzedała . Widzę, że Z. się trochę podszkolił przy Tobie. Pozdrawiam Iwonka

    OdpowiedzUsuń
  40. Swietnie sie wpasowala:) Zostaw ja koniecznie:) Ja wlasnie wylicytowalam kredens... Nie wiem gdzie go upcham ale bede musiala bo jest cudny! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja bym ja przygarnela z checia tylko ja ja do tego trojmiasta dotachac :( ale wiesz jak jednak jej nie chcesz to moze cos wymyslimy :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Cudna! Pasuje doskonale. No zdecydowanie nie możesz jej sprzedać :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ewciu jest idealna i pięknie pasuje, widzę ogrom pracy a efekt - wow! Zostaw ją sobie.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  44. Ewuś nie sprzedawaj!!! Piękna jest i tyle pracy w nią włożyłaś!! Ja bym nie sprzedała...

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetnie się prezentuje i pasuje u Ciebie, zostaw ją :))

    OdpowiedzUsuń
  46. Zrobisz ogromny błąd pozbywajac sie jej. Zawsze o niej marzyłaś:-) Bądź grzeczna żoną i posłuchaj męża!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  47. jest obłedna :) musisz ja zostawić :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Swietnie Ci to wyszło :) jak równo pomalowana i jaka piękna aranżacja !!! Masz talent... Zostaw bo pasuje idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  49. Jeśli sprzedaż to myślę że hurtowo się zwalimy do Ciebie i pukniemy Cię w czoło ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. a broń Cię panie Boże ... NIE SPRZEDAWAJ !!!
    Bajecznie się w Twój domek wkomponowała !
    Z zapartym tchem historię o witrynie przeczytałam. Ty to potrafisz pisać ... ja już prawie zaczęłam paznokcie obgryzać ...
    Cieplutko pozdrawiam i ukłony moje uniżone za metamorfozę mebelka !

    OdpowiedzUsuń
  51. NIe sprzedawaj, piekna jest :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Zobaczyłaś w niej dusze, która była ukryta :) i Ty wydobyłaś ją na świat - piękna jest, wyjątkowy mebel i ślicznie u Ciebie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Witam!
    Bardzo podobają mi się meble i wszystkie dodatki,mam ten sam styl:)niestety bardzo mało wiem o ich wykonaniu a chciałam sobie pomalować dębowy stół i krzesła.Prosze o pomoc jaka farba Pani maluje je meble i podpowiedź jak przygotować mebel do malowania.Będę bardzo wdzięczna,ponieważ u nas na podkarpaciu niestety bardzo cięzko o kogoś kto moze mi tak pomalować meble.
    dziekuję Marta.

    OdpowiedzUsuń
  54. Hey! Do you know if they make any plugins to help with SEO?

    I'm trying to get my blog to rank for some targeted keywords
    but I'm not seeing very good gains. If you know of any please share.
    Cheers!

    My website; thumbnail image generator ()

    OdpowiedzUsuń
  55. What's up everybody, here every person is sharing these knowledge,
    so it's good to read this web site, and I used to pay
    a quick visit this blog everyday.

    Also visit my web page ... what is a thumbnail on youtube,
    ,

    OdpowiedzUsuń