poniedziałek, 8 lipca 2013

Ufff...udało się:)

To z czym się ostatnio zmagałam to było prawdziwe wyzwanie!
Jeszcze nigdy nie bałam się efektu końcowego jak teraz:) Bo co innego wymyślić sobie COŚ w głowie, a co innego zrobić to...
Ale do rzeczy.
Beatka ze "Smaku życia" podczas urządzania swojego nowego tarasu, wpadła na pomysł czegoś naprawdę pięknego i poprosiła mnie o zrealizowanie części pomysłu. Plan był ogólnie taki, ze na owym tarasie ma być m.in. łóżko metalowe (koniecznie białe) a na nim patchworkowa kapa z poduchami...
Przyznacie, że pomysł piękny?
Kiedy zadzwoniła do mnie z tym tematem, aż się zapaliłam cała do tego pomysłu...przed oczami zaczęły mi śmigać przeróżne pomysły...jednym słowem szare komórki szalały!
Pozamawiałam materiały, dodatki...i czekałam na przesyłkę...w końcu dostałam...do roboty myślę sobie...buzia mi się śmiała, rozpakowałam paczki i...uśmiech zgasł przy pierwszym przeszyciu wielkiej, ogromnej kapy (150/200cm)...wszystko szło nie tak jak sobie zaplanowałam, materiał się wdawał...
Nic myślę, spruję i uszyję jeszcze raz. 
Uszyłam i owszem...i sprułam...prułam i szyłam...i płakałam i klęłam jak szewc!!!
Ten cholerny materiał się wdawał..
24.00 na zegarze, a ja pruję..i klnę...i płaczę (już chyba ze zmęczenia)
Zostawiłam to, poszłam spać, wstałam rano siadłam do maszyny i...poszło!!!
Piszczałam z radości, następne przeszycie i..znowu poszło:)))
I wyszło, zobaczcie same:


Przybliżę Wam zdjęcia kapy:



Kapę postanowiłam ozdobić taśmą z pięknymi pomponikami tyciusich rozmiarach. Pomimo tego, że materiał jest kolorowy ta taśma nie przeszkadza, dodaje uroku...
Poduch miało być siedem, uszyłam trzy patchworkowe, a cztery różowe z patchworkowym serduchem:)))

Różowe dlatego, że spód kapy jest w tym kolorze...
Powiem Wam nieskromnie, że efekt końcowy mnie urzekł. Warto było się pomęczyć!!!
Wszystko jest już u Beatki, która cieszy sie już nowym przepięknym tarasem:)
Zresztą zobaczcie same tutaj.


W prezencie ode mnie Beatka dostała girlandę.


Sesję zrobiłam na działce, tak jakoś mi tam pasowało wśród zieleni...z tymi poduchami...
Tym bardziej , że robiłam w tym samym czasie klatki dla Marty z bloga Head Over Hils klik.
Moje klatki już znacie, ale nigdy jeszcze nie robiłam ich w pastelowych kolorkach:


Pistacja (duża), róż i błękit:)
Może na tle tej zieleni tego nie widać, ale kolorki są naprawdę śliczne. 
To był pomysł Marty:)))


I jeszcze raz wszystko razem:


Ale się cieszę że wyszło tak jak sobie zaplanowałam:)))

P.S.
Bardzo dziewczynki dziękuję za słowa poparcia w kwestii zakupionych filiżanek. Wiedziałam, ze mogę na Was liczyć. Mąż sie nieźle uśmiał z Waszych komentarzy...stwierdził "w kupie siła" z uśmiechem na ustach!

67 komentarzy:

  1. Ewo jestem zachwycona narzutą. Mogę sobie tylko wyobrazić ile kosztowała Cię pracy - jednak łzy były warte efektu:)
    Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześliczny komplecik:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ romantyczna oaza...pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi sie to stwierdzenie "romantyczna oaza"
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Warto było się pomęczyć, bo wyszło cudnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ewuś napracowałaś się, ale jest efekt, jest pięknie! Marzę o tym, żeby sobie kiedyś coś takiego uszyć! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój mąż tez już dostrzegł siłę blogowych psiapiółek ;) Ty naprawdę jesteś czarodziejką, przygarnęłabym wszystko bez wyjątku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale cudowności!!! Tylko zazdrościć Ci takich umiejętności ;)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ewuś kapa patchworkowa jest cudowna!!!
    Całość jak w bajce.
    Materiałów marynistycznych nie zamówiłaś przypadkiem? :)

    Pięknie, oj pięknie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marynistyczne leżą w pudełku i czekają na swoją kolej. Tylko wiesz jak to jest? Cały czas wyskakuje coś nowego do szycia:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. wow...nie wiem który raz przekręcam myszką żeby znowu i znowu obejrzec te Twoje cudeńka...
    z podziwu nad Twoją pomysłowością, talentem, pracowitością wyjśc nie mogę :)
    a po tytule posta myślałam, że "uff udało się...ZROBIC COŚ dla siebie" hehe
    POZDRAWIAM cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kapa fantastyczna! Jeszcze takie cuda potrafisz uszyć? Wyrazy uznania Ewuniu!
    Pozdrawiam serdecznie-D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc to nie wiedziałam, że umiem takie coś szyć:)))

      Usuń
  11. cudnie wszystko wyszło!!! warto było płakać i kląć- efekt powalający:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! warto było:) Dobrze że się nie poddałam!

      Usuń
  12. ale fajnie wyszło cudne sa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kapa cudowna, podziwiam za cierpliwosc, napracowałaś sie ale warto było :) Fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. o matulu... jak w ogródku u księżniczki :) piękne rzeczy poszyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przez ten róż, ale mam pomysł już na kapę w czerwieni!

      Usuń
  15. Az sie nie moge napatrzec PIEKNIE CI WSZYSTKO WYSZLO :):) Gratuluje Ci Kochana talentu :) Pomponiki suuper sie dopasowaly i uroku dodaja :) Cuudny komplecik :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :) Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  16. Już widziałam Twoje cudeńka.
    Wśród zieleni wyglądają jeszcze urokliwiej.
    Tak słodko i cukierkowo, i wesoło. Piękne, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. No, kochana, złote rączki masz! Wszystko przepiękne a mnie ostatnio nosi na różowo. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  18. No prosze jakie śliczne zdjątka:)))Właściwie nie mam co pisać,bo większość pewnie czytała moją relację na moim blogu,mogę tylko powiedzieć,że od trzech dni całe dnie myślę o tym aby już się znaleźć w domu i móc usiąść na tarasie.A to dzięki Tobie!!!Wszystko potrafisz!!!JA tylko rzucam hasło a Ty zamieniasz marzenie w realne cuda!!!Taka z Ciebie moja czarodziejka!!!No i pamiętaj,wiesz nad czym myślę,od dwóch dni oglądam,przeglądam i już wiem co mi potrzeba.Tylko błagam nie płacz przeze mnie bo mam wyrzuty sumienia:)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow,wow,wow!!! Boże jakie to piękne,takie letnie...wspaniałe! Nawet nie znajduję słów by wyrazić moje zauroczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. No patchworkowa narzuta jest boska... chciałabym taką w błękicie;) Jak ogarnę Czarusiowy pokój to taki element będzie konieczny:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kochana,ślicznie...jestem zachwycona,buziaki:))

    OdpowiedzUsuń
  22. O cholera!!!!!! Siadłam z wrażenia!!! Pieknie to uszyłaś, warto było płakać.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  23. No nie! Tym razem Ewuś to już całkowicie zaniemówiłam; jestem totalnie oczarowana i sama nie wiem co jeszcze. Boskie podusie i boska kapa:) Buziaki wielgaśne ślę:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ewciu, jestem zachwycona tym co widzę, nie oczarowana a zaczarowana, bo gapię się i gapię :) Róż to mój kolorek :) Pięknie! Cudnie! Fantastycznie!
    I jeszcze troszkę sobie popatrzę :)
    Buziak zdolniacho :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrz ile zechcesz:) Jak się cieszę, że Wam się tak podoba!

      Usuń
  25. prowadzisz naprawdę świetnego bloga :) jesteś bardzo kreatywna, trzymaj tak dalej
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i za wizytę:)

      Usuń
  26. Boże, jak pięknie wyszła Ci ta patchworkowa robota! Po prostu SUPER! Jestem zachwycona! Od początku wiedziałam, że z Ciebie jest zdolna babka!!!
    A co to znaczy, ze "materiał się wdawał"?
    Pozdrawiam upalnie! Ola Sz.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja się wpraszam za relaksik do Ciebie do ogródka będzie mi bardzo wygodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękne! Już zajrzałam na bloga do nowej właścicielki i wyglądają rewelacyjnie!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  29. Heh, ja chyba te klateczki zostawię dla siebie a nie na wystrój sklepu :-)
    Wszystko razem wygląda przepieknie!! A u Beaty też super bo właśnie obejrzałam :-) Buziaki i pozdrówki!!

    OdpowiedzUsuń
  30. efekt końcowy mnie też urzekł

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękne materiały wybrałaś, po prostu mistrzynia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mistrzyni to mi daleko, one nie klną i nie płaczą jak coś robią:)))

      Usuń
  32. Kawał dobrej roboty.To wszystko robi ogromne wrażenie.Piękne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę skasować mój komentarz, bo jest nieaktualny, nie będę robić tłoku , tam gdzie go nie ma!

      Usuń
    2. Byłabym wdzięczna za ujawnienie się! Każdy kto prowadzi bloga wie dobrze, że nie można wystawić komentarza za kogoś. Potrzebne jest do tego jego hasło i login... W przeciwieństwie do brzydkich komentarzy - wystawić je może każdy ale nie każdego stać na podpisanie się.
      Pozdrawiam i życzę miłego oglądania:)

      Usuń
  33. Cudo!!!!!!!! Jeju jak to pięknie wszystko razem wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko Twoich kotków tam brakuje:)))

      Usuń
    2. Ależ ja Ci kotki mogę załatwić :))) Moich już nie oddam, ale takie szczęście, niedługo jakieś znajdę ;)

      Usuń
    3. Nie, no co TY! Ja tak sobie hasełko puściłam:)))

      Usuń
    4. O masz ci los, a ja już znalazłam :)

      P.S. cóż za nieskładne zdanie skleciłam w poprzednim komentarzu! Ale grunt, że zrozumiałaś ;)

      Usuń
    5. Boziu kochany widzę, że u Was kotów jak u nas mrówek:)))

      Usuń
  34. WOW ! efekt niesamowity, cudna kapa, poduchy bombowe - kapelusze z głów :) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  35. No cuda robisz! Piekny komplet;) i do tego jaka cudna aranzacja w ogrodzie.. :) Klatki boskie:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Fantastyczna kapa! Szkoda, że tyle nerwów Cię kosztowała.

    OdpowiedzUsuń
  37. Cudna jest !!! podusie też:)Razem komplet marzenie !!! Ten materiał i u mnie czeka na swoją kolej ale trochę się wystraszyłam bo moje umiejętności w zestawieniu z Twoimi są mizerne. Klateczki też mi się podobają:)
    Uściski:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Pięknie to uszyłaś! Efekt jest cudowny i super wygląda na tarasiku u Beaty:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ależ się musiałaś napracować, ale efekt nieziemski! W takim zakątku ogrodu można błogo leniuchować:) Podziwiam i pozdrawiam cieplutko. ANia

    OdpowiedzUsuń
  40. O mamuniu! Takie piękności i tyle przy tym pracy! Jesteś wielka!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. ZAMUROWAŁO MNIE Z WRAŻENIA!!!! MEGA ZDOLNA JESTEŚ!!!! Piękne to wszystko i ta sesja, no szok!!!!

    OdpowiedzUsuń
  42. Mamciu kochana co za śliczności uszłaś jestem pod wrażeniem Twoich zdolności, cudeńka , wyczarowałaś pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  43. A dlaczego ja nie zauważyłam tego posta? Takie cuda mnie ominęły, ale na szczęście już nadrobiłam!
    Jestem pod wrażeniem!! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Przepięknie !!!!!! Wszystko wygląda bardzo romantycznie i bajecznie ...

    OdpowiedzUsuń
  45. Jeny, jakie cudo. Uwielbiam patchworki, uwielbiam, a ten jest idelany. Piękny zestaw kolorów, nic nie przekombinowany. Cudeńko!!!

    OdpowiedzUsuń