wtorek, 23 lipca 2013

Coś tam robię...

Żeby nie było, że nic nierobie - bo robię!
Na przykład dziecko moje kochane pakuję na kolonie, piorę prasuję i piorę (bo sobie smarkula przypomni, że jeszcze ta bluzka by sie przydała i tamta, to piorę w rekach bo przecież nie wrzucę do pralki dwóch sztuk) - wiec piorę i płuczę i wieszam... a jak wyschnie (na szczęście gorąc na dworze) to prasuję i znowu słyszę:
- Te spodnie to też bym chciała...
- A co Ty na miesiąc jedziesz???
Bo przecież cała podłoga w ciuchach a ona jeszcze wyciąga...
Zęby zaciskam i piorę i w duchu myślę, że jeszcze jeden dzień i spokój będzie w naszym domostwie. Nie usłysze przez czas jakiś: "co na obiad?", albo "głodna jestem" a może być też i to: "nudzi mi się" - tego  nienawidzę!!! Brr... Jaka by moja odpowiedź nie była to nigdy jej nie zadowoli...
Więc pakuję i prasuje i piorę i znowu prasuję i nucę pod nosem "Wyjechały dzieci na wakacje..."
 Ale w duchu wiem, że popłacze się jak autobus ruszy i będę czekała na telefon Zuzy i dni będę odliczała do jej powrotu... Bo ja taka matka kwoka jestem, ale z umiarem! Więc pakuje co dziecina chce, a niech ma i tak połowy nie założy, ale będzie miała a co!
A pomiędzy matczynymi obowiązkami robię swoje. Robię i coś tam wyszło takiego:


Podusie wyszły sobie takie...
Zapotrzebowanie było na kuter rybacki.


I na podusie z lampą - do biblioteki:)


Powstało też pudełeczko dla młodej pary:


Zamówiła go przemiła Pani Dorota, którą serdecznie pozdrawiam:)
I od razu przepraszam, bo pudełko jeździ ze mną w aucie od poniedziałku i cały czas zapominam wysłać, ale jutro obiecuję wyślę:))) Pani Dorotko proszę się na mnie nie gniewać, ale ostatnio to biję rekordy w zapominaniu! Dobrze, że nie zapomniałam zrobić:)))



Podobno pani młoda lubi styl shabby. Miejmy nadzieję, że skrzynka się spodoba...Jak ją wyślę:)

***

Miłej nocki dziewczynki:)))

44 komentarze:

  1. :) Czyli są jednak plusy posiadania synka a nie córki:)??? Chłopcy się nie stroją. :) Ja to się cieszę, jak Ty masz pełne ręce roboty bo lubię oglądać Twoje dzieła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj są! Ty nie masz pojęcia ile ona spakowała lakierów do paznokci!!! cała paletę chyba - i jak tu nie osiwieć????

      Usuń
    2. lakiery na kolonie? hehe modnisia, pewnie o dsykotece kolonijnej już myśli, trzeba wyglądać :))
      dzieła Twe jak zwykle piękne!

      Usuń
  2. a lampionik? cudny!
    no i Twoje podusie jak zawsze rewelacyjne :)
    biorę się za maila do Ciebie! :)
    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudne podusie... z resztą jak zawsze :) buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko jak zwykle mi się podoba a do tego ten lampion z pierwszego zdjęcia!
    :))
    Z dziećmi już tak jest, też zawsze pakowałam za dużo a później większości nie nosiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne poduszki, a pudełeczko- wprost obłędne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może młodej pani się, spodoba:)

      Usuń
  6. Ale piękne te poduchy! Lampionik też bardzo mi się spodobał:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie jak zwykle, kuter ekstra i ten lampion - morski wystrój, a jak Zuza pojedzie na kolonie to teraz chyba znajdziesz czas żeby mnie odwiedzić - czekam, grilla rozpalam już drugi rok.
    Pozdrawiam Iwonka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonka jak tylko wyrobię się z szyciem i odgruzuję dom, to jestem. Pilnuj grilla co by nie wygasł:)

      Usuń
  8. świetne prace :)))
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeej ja juz na sama mysl ,ze bede puszczala kiedys dziecko na kolonie ,wycieczki to juz mam stracha aa co dopiero jak do tego juz dojdzie :) Ale i nie jestem az taka strachliwa ,zeby nie bylo :) Wkoncu nie dla siebie dzieci wychowujemy ,ale Kochac Je mozemy Baardzo :) Przesliczne podusie jak i pudeleczko :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :) Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak, "Nudzi mi się" jest najgorsze... i trzeba pod nos zajęcia podsuwać, bo samo nie wymyśli jakby sobie tu czas zorganizować, a jak już się coś podsunie "tego mi się nie chce robić"... normalnie ręce opadają:)
    Ta podusia z kutrem BOSKA!!!!! Ewuś:) Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty wiesz o czym ja pisze!!! czuje, że mnie rozumiesz:)))

      Usuń
  11. Piękności Ewuniu! Oj wiem co piszesz ;-) przecież mam dwie córki. Asia ledwo 3 latka skończyła a paznokcie pomalujes mi mamo? Wychodzimy gdzieś ...a mogę się popsikać? Hehehe Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest i u mnie - tylko się nie pyta i sama perfumuje:)))

      Usuń
  12. Ewunia,nic się ie przejmuj Zuzką,ja ją w razie czego otoczę opieką,w końcu będzie niedaleko.A coś czuję,że będzie się świetnie bawiła nad tym naszym morzem,u nas atrakcji tyle,że nawet się nie obejrzy a już będzie musiała wracać.Co do poduszek,to wiesz,sama klasa w sobie!!!Mogą się tylko podobać:)Pudełko też mi się bardzo podoba!!!Jak wszystko co wychodzi z Twoich zdolnych rąk!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to jej lepiej kasy dowieź - jak by coś:)))
      Buzi♥

      Usuń
    2. Ależ nie ma sprawy:)))Jak coś to podrzucę,mam blisko:))W końcu powinnam poznać,swoja przyszłą synową:)

      Usuń
  13. Wyślesz, Kochana , wyślesz, piękne podusie, piękna skrzyneczka, a i lampion niczego sobie, pozdrawiam zapracowana Kobieto !

    OdpowiedzUsuń
  14. Ewciu, podusie są cudne, jak zawsze :) Pudełeczko jest fantastyczne, jedno jest pewne, na wysyłkę masz jeszcze troszkę czasu (wnioskuję po dacie) i panna młoda będzie zachwycona :)
    Pozdrawiam ☼

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak to już jest mruczymy a gdy wyjada już tęsknimy.Poduszeczki super,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj czuję że pani młoda będzie zadowolona i to nawet bardzo :) Pudełko jest CUDNE ,pojedzie do Niemiec bo ta mieszkają młodzi: A ja też właśnie zaczynam pakowanie mojego 15-letniego syna bo jedzie na kolonie do Jastrzębiej Góry.I jak zawsze staram się żeby wszystko było ładnie w walizce poskładane ,posegregowane ,żeby było mu łatwiej wszystko sobie tam powykładać.I zawsze po powrocie chciałybyście widzieć moją minę po otwarciu walizki :(,wszysko zwinięte w kulke,nawet ciuchy w których nawet nie zakładał do tego "pół" walizki piasku).A u niego pełny luz,a to walizka się nie chciała zamknąć,a to że wszyscy chodzili w pogniecinych ciuchach i po co tak naprawdę robię wielkie halo przecież się to upierzę i wyprasuje.Mam nadzieję że naładuję baterię w Pieninach gdzie się wybieram ,jak tylko wyprawię mądrale na te kolonie :)Pani Ewo ponownie dziękuję za to cudeńko,poduchy z morskimi motywami są śliczne ,pozdrawiam serdeczne życzę udanego ,słonecznego urlopu :)
    Dorota Z.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i masz! Zanim wysłałam do Pani maila z wyjaśnieniem zajrzała Pani na bloga i wpadłam! Zaraz lecę na pocztę:)))

      Usuń
  17. oj nie lubię słów "nudzi mi się" a niestety mój synek często je wypowiada i czeka,aż mu wymyśle zajęcie..
    poduszki sa świetne,ta do biblioteki bardzo ciekawa,nie pomyślałabym,żeby na poduszce lampe umieścić..

    OdpowiedzUsuń
  18. slicznie tam cudeńka robisz :) bardzo ładnie o wspolczuje ci rpasoania wieszania i sprzatania :) Ale ma tow swoj urok :) Z perspektywy osoby trzeciej - na prawde ma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z drugiej strony wygląda to jak komedia, ale z mojej to jest dramat!

      Usuń
  19. Hehehe początek posta,to tak jakbym sama opisała...moja też tydzień się pakowała i dopakowywała a po niecałym tygodniu moja mama zadzwoniła,że Paula jakaś smutna i apatyczna,że zamyka się w pokoju i płacze,okazało się,że tęskni.No to ja ino w te pędy i córunie pojechałam w weekend odebrać,jakby krzywda jej się działa a też się cieszyłam,że nie usłyszę przez dwa tygodnie "nudzę się",które doprowadza mnie do furii! Jakieś te dzieciaki teraz mało ambitne,żeby sobie zabawę jakąś zorganizować...tylko telewizor,komputer i telefon :(
    Prace ręczne piękne Ewunia,jak zawsze zresztą...no zdolna dziewczyna z Ciebie i to bez dwóch zdań :))))
    Ściskam i upragnionego spokoju :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze Beatko zrobiłaś, biedna Twoja córcia:)

      Usuń
    2. Była młodsza to zostawała u dziadków na wakacje i problemu nie było a w tym roku taki cyrk :/
      W każdym razie najważniejsze,że szczęśliwa,bo do domu wróciła,do przyjaciół i swojej świni,bo ryk był,że nie może jechać z nią ;P

      Usuń
  20. Tak to już jest, najpierw narzekamy na dzieciaki i chcemy trochę spokoju, a kiedy wyjadą tęsknimy i liczymy dni do ich powrotu :)
    Poduszki są fantastyczne, z ciekawą i niespotykaną grafiką! Pudełko dla nowożeńców też ślicznie wygląda!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. fajne robótki , o tak gdy dzieci maja wyjeżdżać to się rodzice radują a na drugi dzień już tesknia , ja to nawet potem zagladam do pokoju a tam pustka ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. Z jednej strony się cieszy człowiek,a na drugi dzień tęskni za dzieciakami.Śliczności zrobiłaś,pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
  23. Śliczności stworzyłaś Ewuniu pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  24. Moje ma 4 lata i po trzech tygodniach ja tak bardzo tęskniłam jak pies natomiast Miśka wcale....Poduchy jak zawsze doskonałe,robiłyśmy coś w zblizonym klimacie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cierpliwa mama z Ciebie :-)) Zuzka kiedyś to doceni :-)
    Prezent Nowożeńcom na pewno się spodoba :-)) a podusie jak wszystkie Twoje szyjątka fajne :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Poduchy super jak zwykle a pudelko piekne;) Co do zawartosci Zuzkowej torby.. Ja niestety ja bardzo dobrze rozumiem.. Na kazdy wyjazd pakuje pol szafy.. :) Chodze zazwyczaj w 1/3 ale wazne zeby wszystko bylo.. Tak na wszelki wypadek:) Pozdrowienia dla Ciebie i Zuzy:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Prace śliczne! Poduchy urocze, a pudełeczko na pewno się spodoba:) U mnie spokój niedługo się skończy bo Janek w niedzielę wraca z obozu:) Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  28. Hej kochana, zajrzyj do mnie na bloga, czeka Cie mila niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne podusie, zresztą jak zawsze! A pudełeczko wyśmienite!
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń