środa, 13 kwietnia 2016

Mój debiut - króliczki Tilda


Przyznam, że długo broniłam się przed szyciem króliczków Tilda.
Bałam się, że nie podołam, że nie sklecę tych wszystkich kończyn do jednej kupy.
Aż zostałam nieźle przyciśnięta (Paulina dziękuję) i uszyłam pierwszego Pana Królika:

Króliczki Tilda, króliczek maskotka


... a potem następnego, pod postacią Pani Króliczki:

króliczek maskotka,



... i pierwsze koty za płoty:)
A najlepsze jest to, że szycie i ubieranie ich sprawia mi niezłą frajdę!

Miłego słonecznego dnia Wam życzę ♥

28 komentarzy:

  1. cudne króliczki, Ewo, ale zdolna jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. One są tak słodkie, ze chyba każdy kto je zobaczy chciałby je mieć lub uszyć i przebierać :) Jak dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma co zdolniacha jesteś! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma co zdolniacha jesteś! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne są! Zdolna jesteś niesłychanie, toż to majstersztyk:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaje..asz..e!!!
    Masową produkcję możesz otwierać! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mów,że nie szyłaś wcześniej Tildy?! Myślałam,że ty -Miszcz- to już wszystko masz zaliczone na swoim koncie szyciowym :)
    Przyznam,że moje zdolności nie idą w parze z tildowymi wyrobami ;p Lepiej mi idzie dzierganie maskotek ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś czuję,że ta parka szybko się rozmnoży ;p

      Usuń
  8. Kolejny raz udowadniasz, że jesteś niesamowicie zdolna :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję przełamania kolejnej bariery. Piękna para wyszła.
    Pozdrawiam. Ola Sz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Super ! super !.Wspaniale sobie poradziłaś :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Brawo!!Śliczne króliczki :-)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne pastelowe królisie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniałe króliczki!!!Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ewcia oczywiscie poradziłaś sobie znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. I ja się bronię póki co , bi cos czuje że jak juz zacznę to wpadnę jak śliwka w kompot :( A twoje przecudne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ewuniu, Ty czego sie nie dotkniesz zamieniasz to w zloto i mni to wcale nie dziwi. ze Twoj debiut jest oczywiscie mega udany a jego efekt po prostu zapiera dech!! Domyslam zie, ze uszycie takiego kroliczka to nielada wyczyn, ja nawet nie odwazylabym sie pomyslec o uszyciu takiego cudenka:-) brawo Ty !!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Króliczki cudne :) Na Boże Narodzenie coś wymyśl Ewcia :) Np skrzaty...
    Buziaki-D.

    OdpowiedzUsuń
  18. Piekne kroliczki :))) I ostrzegam :)) Szycie maskotek wciaga ,baardzo :)))) Pozdrawiam Cie Serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  19. No to znów foch... Czemuż to można pisać na fb, a tu nie? Tam się ma czas, a tu nieee? Wyprowadzam się stąd na stałe a szkoda... Cóż, trudno. Pewnie mała strata? Ania

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale cudna króliczka <3 zapraszam w moje skromne progi

    OdpowiedzUsuń
  21. http://hogata-filcowe-cudenka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam można mejla do Pani ? Interesują mna kapy:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Witaj Kochana,piękny królik:)) Dobra robota,pozdrawiam z nowego bloga,Edyta:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ewo ... na debiut to on zdecydowanie nie wyglada !
    Przepiękny jest ! Uwielbiam tildowe twory !
    Ściskam i cieplutko pozdrawiam po bardzooooooooooo długiej przerwie !

    OdpowiedzUsuń
  25. Ewcia, gdzie się podziewasz? Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń