sobota, 24 sierpnia 2013

Moje pamiątki z wakacji ♥♥♥


Tak już mam, że z każdego wyjazdu przywożę do domu COŚ:)
Tak niechcący, niby przypadkiem, no naprawdę niechcący wpadają mi w oko różne przedmioty.
Musicie wiedzieć, że ja tego nigdy nie planuję!
One same do mnie ciągną...
I w tym roku, podczas naszego wyjazdu nad morze, też tak było...
Ale od poczatku.
Jechaliśmy na wczasy ze znajomymi.  Kiedy mieliśmy już serdecznie dosyć drogi i wyczekiwaliśmy mety, a każdy kilometr dłużył się nam niemiłosiernie, moje oczy zobaczyły wystawkę przed domem ze starociami.
- JACIE!!! - wyrwało mi się bo zobaczyłam prawdziwe cudo.
- Zatrzymać Ci się? - zapytał mój Z.
- Nie - powiedziałam skromnie spuszczając oczy.
Pan Mąż popatrzył na mnie i powiedział:
- W drodze powrotnej się zatrzymamy
- Ok - powiedziałam i zaczęłam modlić się, żeby to COŚ na mnie poczekało.
Przez cały pobyt na wczasach myślałam o tamtej miejscowości...
Pobyt był udany, w mile spędzonym towarzystwie...ale o tym już wiecie...przyszedł czas na drogę powrotną...
Pan Mąż dzielnie pamiętał (chociaż nazwy miejscowości nie pamiętaliśmy - jechaliśmy na "czuja"), jedziemy, jedziemy i całą przebytą drogę zastanawialiśmy sie "gdzie to było???"
Wjeżdżamy w zakręt i...
- HAMUJ!!!- wołam
Bogu dzięki Z. wyhamował szczęśliwie! 
- Dostane zawału kiedyś przez Ciebie!!! - usłyszałam.
 Ale ja już tego nie słuchałam, bo leciałam do mojego cuda które czekało na mnie dzielnie:))))
Zaczęłam to oglądać, Pan Mąż też, a dziecko nasze kochane wznosząc oczy do nieba powtarzało:
- Znowu te starocie!!!
Pytam się Pana Męża czy sie podoba, pokiwał głową i odpowiada że TAK!!!
- A wejdzie to do auta? - pytam się grzecznie i zaglądam za płot co jeszcze wybiorę:)
Po głowie się podrapał, spojrzał na auto, popstrykał, pocykał i twierdząco pokiwał głową.
- Ha! Mam Cię - pomyślałam spoglądając na moje CUDO.
I mam teraz na naszym balkoniku cudowna, śliczną półeczkę:


Śliczna jest prawda???
Powiedzcie, że się Wam podoba, bo ja jestem nią zachwycona ♥♥♥
Urzekła mnie bardzo. Jest to misterna robota i widać, że ręczna praca!


Wiem, że ma niedociągnięcia w postaci rdzy, ale jak się tylko nią nacieszę to zrobię jej lifting:)))
A puki co nasze oczy cieszy! 
Dzisiaj przyszedł do nas Zuzkowy dziadek i też chwalił, tylko na rdzę wyzywał:)))
Ale przyznał, że pasuje na nasz balkonik. Cisze się bardzo bo on, to do pochwał nie za bardzo się rwie. Zuzke chwali, nawet bardzo i za wszystko. Za to co trzeba i za to co nie trzeba :))) Cóż taka rola widać dziadka:)))
A wracając do półeczki to zauważyłyście jak pasuje do stojaka na duża donicę?
Kolor mają ten sam i nóżki wygięte też...


Ależ ja sie cieszę!!! Tyle radości za 40,00 zł. 
To nie wszystko co nabyłam w owym domku:)))
Uwierzcie mi, miła pani która tam sprzedaje ma prawdziwe skarby. Oboje chodziliśmy tam z rozdziawionymi ustami i gdybym nie miała auta zapakowanego po dach wyjechałabym od nich z witrynką drewnianą...
A tak musiałam sie skupić na mniejszych rzeczach.
Wpadł mi w oko dzbanuszek na mleczko i szklana mała bomboniera:


Nie byłabym sobą gdybym ich nie przygarnęła:)))
Razem 18,00 zapłaciłam. 
Szklane bomboniery uwielbiam wyeksponować w mieszkanie w okresie Świat Bożego Narodzenia.
Dla zainteresowanych miejscowość z owymi cudeńkami nazywa się Prusim koło Reska.
Warto tam pojechać:)))
Ja najszybciej odwiedzę to miejsce za rok, puki co ciesze oczy nowymi perełkami:)


Bardzo lubię poranną kawkę na balkonie...
Kwiaty w tym roku nie udały mi się. Myślę że to zasługa upałów - szkoda...
Po wczasach wyrzuciłam cześć i zakupiłam wrzosy. Znak ze czas upływa w zatrważającym tempie...
Ale muszę przyznać, że i jesień ma swój urok:)))
A wrzosy to jej ozdoba...


W wiszącej donicy, też kwiaty dostały eksmisję. Ustąpiły miejsca kompozycji jesiennej...
Zasadziłam dwa rodzaje wrzosu i bluszcz. Ten jasno zielony, płożący wrzos mam po raz pierwszy, ale jak go tylko zobaczyłam wiedziałam, że będzie mój:)))


Donica wisi sobie nad nową półeczką w niezłej symbiozie...


Ależ ja się cieszę z tyn nowych pierdułek!!!!

***

Moje candy klik trwa do 31.08 można się jeszcze zapisać,  chociaż ilość osób którym przypadła do gustu wygrana przerosła moje najśmielsze oczekiwania!!! 
Bardzo dziękuję Wam za tak miłe słowa uznania względem mojego bloga. Witam również nowych obserwujących i zachęcam do odwiedzin:)))

Miłego weekendu:)))

62 komentarze:

  1. Półeczka piękna, wrzosy też:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och chciałbym to zobaczyć, też tak mam jak mi się podoba hihi

    Cudownego Wieczorka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cudowności nawiozłaś!!! I męża ma super skoro taki zgodny z tobą,co do zakupowych zachcianek ;) Wrzosy tez już zakupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On to ma ze mną trzy światy! Ja wariatka a on opanowany...

      Usuń
  4. Kochana o ja cię ale cudeńka jestem nimi zachwycona, ta półka marzenie....A wrzosy uwielbiam wybieram się po nie w tygodniu. Buziaki....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że podzielacie moje zdanie! Moja radość wzrosła:)))

      Usuń
  5. No jasne,że mi się podoba,bardzo mi się podoba!! Widzę ją u siebie na tarasie ;P hihi U mnie w tym roku też kwiaty się nie popisały,mało co kwitną i jakieś takie słabiutkie.Wrzosy już też widziałam i dziś w warzywniaku cudne,maleńkie ozdobne dynie ale się powstrzymałam,bo to by oznaczało,że wpuszczam jesień w moje progi a ja nie chcę by lato się kończyło. Poczekam jeszcze,nie wiem tylko jak długo jestem w stanie mówić sobie NIE :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HI, hi...Beatko ja z dyniami mam to samo, ale wrzosom się nie oparłam:)

      Usuń
    2. Ja omijam szerokim łukiem,głowę odwracam hahah...do czasu!

      Usuń
    3. Dobrze robisz Beatko, dzięki Tobie lato będzie dłużej trwało:)))

      Usuń
  6. półeczka śliczna :)))
    fajnie z takimi skarbami do domu wrócić :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawdziwe cuda znalazłaś, pasują do siebie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. No po takie cudowności warto było ostro hamować :). Cuda, prawdziwe cuda. Wrzosy wyglądają cudnie, też muszę sobie sprawić, choć dla mnie oznaczają nadchodzącą jesień, za którą nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ich obecność to oznaka zimnych dni...ale taka odmiana na balkonie też cieszy. A co do hamowania to było ostre:)))

      Usuń
  9. Świetna półeczka, jest się czym cieszyć :))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama bym się skusiła na ta półeczkę i bombonierkę :D
    Śliczne, teraz tylko przemalować i bedzie jak ta lala ;)
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna półeczka i rzeczywiści świetnie ją dobrałaś do tego stojaczka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne zdjęcia, a serweta (kocyk?) cudowna w swoich jeżynowych kolorach.
    Pozdrawiam ciepło
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie pół kocyka wygrzebane w S.H.

      Usuń
  13. No wlasnie o takiej poleczce ci mowilam ze chcialabym na taras...cudna jest.jestem nad jeziorem stad taka brzydka forma komentarza.siedze o mysle jak fajnie beda wygladac moje kapy:)juz sie nie moge doczekac:)

    OdpowiedzUsuń
  14. W przyszłym roku bagaże zredukuj do minimum, hi hi hi , zakupy rewelacja !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest myśl! Albo przyczepkę wezmę, ha, ha...

      Usuń
  15. hej laska, Ewuś no musiałam napisać półka jest PRZE-ŚLI-CZNA!zazdroszczę ;)uwielbiam takie "powyginańce" meblowe ;)buziaki M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że w Twoje oko wpadła. Zawsze podziwiałam Twój gust:)))

      Usuń
  16. Półeczka jest przepiękna i nie dziwię się, że o niej tak długo myślałaś :)
    Całe szczęście, że nikt Ci jej nie podkupił, bo idealnie wygląda na balkonie obok stojaka!
    Pozostałe zakupy też śliczne!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesiu kupując ja nawet nie myślałam żeby ja zmierzyć. Z góry stwierdziłam, że pasuje:)))

      Usuń
  17. Muszę przyznać,że masz oko do ślicznych przedmiotów. Jak to wypatrzyłaś po drodze? Ja zawsze za kierownicą i niestety takie okazje mnie mijają.
    Bardzo mi sie podobają te kwiatowe kompozycje w jesiennym klimacie. Czas na zmiany ...
    Buziaki:)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Nowych pierdułek u Ciebie sporo:) ja też kocham nowości! zawsze cieszę oko:)
    śliczny ten stojak i wrzosy! ach:) już niedługo sprowadzę je do domku...
    mam nawet jeden na balkonie jeszcze z ubiegłego roku. Stoi w doniczce taki ususzony i co najlepsze w ogóle się nie sypie:) też wygląda wspaniale..
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ masz oko ! :-) Też bym chciała taka półeczke upolować :-) Wygląda świetnie .
    Ide na Candy się zapisac :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale fajnie opisałaś swoją przygodę z półeczką, podczas czytania sama czułam to bicie serca, gdy się widzi TĄ rzecz, po prostu miłość od pierwszego spojrzenia :) Półeczka bardzo ładnie wpasowała się w balkonik. Też po wyjazdach i upałach muszę rozejrzeć się za jesiennymi kwiatami na balkon. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczna to nawet za mało powiedziane ;-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Boże, jak mi się podoba Twój balkon! Jesteś mistrzynią detalu!
    Półeczka jest PRZEŚLICZNA i bardzo pasuje do reszty wystroju balkonowego.
    Pozdrawiam serdecznie! Ola Sz.

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja myślałam, że to już po renowacji uchowała się w doskonałym stanie dla mnie kolor jest fantastyczny. Czekam na wyniki przebierając suchymi nogami (moja Milka mi powiedziała,że jestem sucha jak patyk;/

    OdpowiedzUsuń
  24. Wcale się nie dziwię, że tyle radochy wnosi! W balkon wpasowała się cudnie:)))
    I wrzosom jak fajnie razem:))) Ja jeszcze się wstrzymuję z ich zakupem, chociaż lubię, ale za bardzo mi o jesieni przypominają:)))

    OdpowiedzUsuń
  25. fantastyczne zakupy :D lecę zerknąć na mapie gdzie ta miejscowośc lezy :p

    OdpowiedzUsuń
  26. Przecież to prawdziwe cudo!!!! Na twoim balkonie wygląda bajecznie!!!!!!!! Jej też takie chcę!!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajna półeczka... i szczerze mówiąc mi ta rdza zupełnie nie przeszkadza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez, ale obawiam sie że deszcze mi ją załatwia i muszę dobrze ją zabezpieczyć żeby mogła stać na balkonie i by mogła cieszyć nasze oczy przez lata:)))

      Usuń
  28. Cudo :) naprawdę masz dobre oko, i wpasowała się idealnie do klimatuTwojego balkonu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. fantastyczne krzesła i stół !

    OdpowiedzUsuń
  30. Rarytasik ci się trafił:) Warto było poczekać. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetny zakup , niby nic a cieszy , skąd ja to znam? pozdrawiam Ewuniu dusia

    OdpowiedzUsuń
  32. balkonik masz cudowny :-)konewkke juz mam :-)
    bużka!

    OdpowiedzUsuń
  33. następnym razem na wakacje bierz przyczepkę:))))
    z rdzą ma swój urok:)))

    OdpowiedzUsuń
  34. Uroczy balkon.I jak dobrze wiedziec, ze ktos ma takiego samego krecka na punkcie staroci. Nie potrafie przejsc obok takowych wystawek-obojetnie.
    Serdecznosci z Alzacji,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  35. Twój balkon to jak taras - piękny i widać, że żyje :)
    A półeczka świetnie się do niego wkomponowała.
    Pozdrawiam Marta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tarasu to mu metrów kilka brakuje, ale i tak ciesze sie z tego co mam:)

      Usuń
  36. Kochana, wracam! przepraszam, że tak dawno mnie u Ciebie nie było! :( nie ma na to usprawiedliwienia! :/
    Półeczka jest GENIALNA i PIĘKNA!! :)
    ja się zbieram do napisania posta o moim tarasie..a tu już koniec wakacji ;) nasz urlop za kilka dni, i chyba w zimie napiszę ;) na razie nadrabiam zaległości w zdjęciach pudełek, skrzyni itp ;)
    całuję i będę w końcu u Ciebie częściej..po 15 września na pewno!!! :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  37. Podoba, podoba! Prawdziwe cudo! Na kwiatuszki na balkonie idealne!

    OdpowiedzUsuń
  38. Półeczka cudo :) Prawda jest taka, że piękne rzeczy same do Ciebie lgną :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśle Aniu, że to jest tak, że to ja im w drogę wchodze:)))

      Usuń
  39. Bardzo podziwiam Twojego męża. Chuchaj i dmuchaj na takiego. Mój w życiu by mi się nie zatrzymał, a jak już to by marudził dziad jeden ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest tak: jak chce to potrafi:))) A na poważnie to myślę, że i jemu się coraz bardziej podobają te skorupy co znoszę do domu...

      Usuń
  40. heheh czekało na Ciebie cacko. Bardzo urokliwe!!!

    OdpowiedzUsuń