poniedziałek, 16 marca 2015

Coś nowego


Witam Was wszystkich w ten cudowny słoneczny poniedziałek:)
Jak to człowiek jest prosto skonstruowany - wystarczy promyk słońca i od razu pełna energia. Przynajmniej tak jest w moim przypadku. Bo ja człowiekiem na baterie słoneczne jestem...
Plany mam wielkie na ten tydzień i dlatego mam nadzieję, że słońce świecić będzie przez cały czas. Czas najwyższy porządnie odgruzować nasze M i wyjąć z głębokiej szafy dekoracje świąteczne. Zaczynam od dzisiaj, dlatego krotki post Wam dzisiaj zaserwuje.
Dla Asi uszyłam bieżnik lniany w śmietankowym kolorze z grafiką:

bieżnik na stół, lniany bieznik

Do tego bieżnika wykorzystałam nową grafikę, którą przysłała mi Asia.


Ten temat lubi chyba każdy z nas. 
Ja osobiście pokochałam tą grafikę od pierwszego spojrzenia:)
Na bieżniku wyszła czadersko!

bieżnik na stół, lniany bieznik

Kiedy rozłożyłam ten len, to wpadł mi do głowy pomysł na stolik przy kanapie. W planach uszycie czegoś na niego miałam od dawna, ale ani czasu, ani chęci nie było... aż do zeszłego tygodnia. Wzięło mnie coś i powstał malutki, tyciusi obrusik:


Te półkola potrafią umęczyć nieźle człowieka, ale jak wpadłam w wir szycia to się łatwo nie poddałam. 

serweta na stół

Piękny taki był pół dnia, bo po skończonym szyciu i pomalowaniu paru drewienek zrobiłam sobie stop klatkę na kawę i... krótko mówiąc ochrzciłam go! Całą kawę wylałam na mój śliczniusi obrusik, bo mi się pies przypałętał pod nogami. Wrr.. myślałam, że mnie szlag jasny trafi!!! Ledwo uszyty, a już się moczył w misce żeby plama nie została. Ale wrócił na swoje miejsce i cieszy moje oczy, a ja zbliżając się do niego z filiżanką czegokolwiek, najpierw patrzę gdzie pies jest...


Tak! To jest to czego tam brakowało!


34 komentarze:

  1. Obrusik z półkolami to mistrzostwo :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale się zbiegłyśmyw czasie,ja też własnie piszę posta,ale tym razem o dekoracjach świątecznych.U Was mówisz słoneczko....u nas szaro i buro:)Ale przyjechał nowy towar do sklepu i już mi jest lepiej:)Zadzwonię po południu bo mi się rozładował tel.Pamietak o fartuszku dla mistrza cukiernictwa:)No i zapraszam za chwile do siebie na bloga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas cudnie, właśnie balkon juz umyłam i posadziłam pierwsze wczesnowiosenne kwiatuszki:) O fartuszku pamietam

      Usuń
  3. Obrusik uroczy, a bieżnik cudo.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, pięknie u Ciebie. Wierzę w to, że w niedługim czasie też będę miała swoje miejsce na ziemi i też będę mogła je tak pięknie dekorować.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz Agnieszko, tego jestem pewna. Myśl pozytywnie!!!!

      Usuń
  5. Ewuniu bliski jest mi taki romantyczny styl. Bardzo fajny nowy wzor. Jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pani Ewo bieżnik piękny! a jak się udały warsztaty w Pani miejscowości :)? pozdrawiam Panią stała obserwatorka Pani świetnego bloga Wiola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję:) A warsztaty dopiero 12-go kwietnia

      Usuń
  7. Ten obrusik to prawdziwe mistrzostwo !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę pracy przy nim jest, ale warto sie było pomęczyc

      Usuń
  8. U mnie dziś nieprzyjemnie choć widzę, że słońce próbuje się przebić przez chmury. Już się nie mogę doczekać takiej prawdziwej ciepłej wiosny bo ta huśtawka pogodowa strasznie mnie denerwuje i męczy. Szyjątka super! :))) Buziak

    OdpowiedzUsuń
  9. Obrus i bieżnik, przecudne. Wierzę, że przy półkolach łatwo nie było, tym bardziej podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Stolik wygląda przepięknie w nowym ubranku, jak ja Ci zazdroszczę tej umiejętności szycia...;))) Buziaki wielkie!

    OdpowiedzUsuń
  11. jaki świetny ten mały obrusik! Stolik wygląda rewelacyjnie! i jakie piękne róże! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazdroszczę pogody,u nas zimno i mokro brr....Śliczny bieżnik,miłego dnia;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Grafika i bieżnik są bombowe!

    OdpowiedzUsuń
  14. Grafika i bieżnik są bombowe!

    OdpowiedzUsuń
  15. Grafika bardzo ładna, również uwielbiam ten motyw, a obrusik bardzo pomysłowy, podoba mi się :) pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  16. Też bardzo lubię tę grafikę. Noszę się z zamiarem, by ją umieścić na drewnianych donicach. Na bieżniku wygląda to cudnie! I ten Twój "malutki" obrusik kochaniutki:)

    OdpowiedzUsuń
  17. świetna grafika :-)

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  18. Bieżnik świetny a obrusik przesłodki i bardzo pomysłowy a skoro już ochrzczony, to żadne złe licho mu nie grozi:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Obrusik jest świetny, wyobrażam sobie Twoją złość ja ostatnio to nawet płaczę, bo na złość to już nie mam czasem siły:)
    U nas leje dzięń i noc :( a na balkon jeszcze nosa nie wyścibiam, bo ciągle chora jestem:(

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj te psy... ;-) Całe szczęście że plamę się udało usunąć, bo obrusik jest naprawdę fantazyjny i oryginalny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Może już najgorsze co mogła się przytrafić obrusikowi ma on za sobą? Za te półkola podziwiam Cię - cierpliwość z innej galaktyki chyba u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. U Ciebie jak zwykle pięknie i inspirująco! Ten okrągły obrusik - rewelacja! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie się prezentuje ten okrągły obrusik. Jest taki zachwycający bo niezwykły :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny pomysł, pięknie wygląda ta serweta :) pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń