piątek, 6 lutego 2015

... z rana...


Po późnym śniadaniu, a przed obiadem zasiadłam sobie z kawą ( drugą już ) przed komputerem i zaglądam na Wasze blogi. Chciałam napisać posta z samego rana, ale jakoś mi nie szło... kompletna pustka mnie ogarnęła. Sprawcą tego "niczego" jest mój Pan Mąż, który zrobił mi pobudkę o szóstej rano. Nerwa miałam strasznego, no bo ile razy można klikać w telefonie drzemkę???? No ile ??? - ja się pytam! Okazuje się, że można... dużo! Wrr....
Po wyjściu Z. do pracy, przymknęłam jeszcze oczy, ale wróble za oknem urządziły sobie ptasi śpiew, że stwierdziłam, iż wszystko się sprzysięgło przeciwko mnie... biedna ja...
Pomyślałam, że trzeba ten czas jakoś wykorzystać
Po paru godzinach szycia, byłam prawie obrobiona z zamówieniami i śmiało stwierdzam, że chyba miałam mieć taki wczesny ranek, żeby go praktycznie spożytkować.

serweta na stół, bieżnik na ławę



To bieżnik dla Pani Niny. 
Po niedawnym poście w którym pokazywałam obrus i bieżnik z koronką klik , Pani Nina poprosiła o podobny, ale inny i bez koronki.
Natomiast dla Pani Natalii powstały takie oto podkładki na stół

podkładki pod talerz na stół

serwetki z lnu na stół

Uszyte są z lnu w dwóch kolorach z dodatkiem kremowej koronki.

podkładki materiałowe


A teraz zmykam, coś na ruszt trzeba wrzucić:)))
Miłego weekendu Wam życzę!!!

41 komentarzy:

  1. Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje...talent :-).Śliczny komplecik. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiaj wstałaś wcześniej, efekty tego piękne, a jutro sobota więc wyśpisz się do woli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, zobaczymy czy wróble pozwolą:)

      Usuń
  3. Kto rano wstaje ten się g....o wyspi ;) Tobie jak widać "niespanie" dobrze ro b i bo super podkładki Ci wyszły kochana :) pozdrawiam z zasniezonego Zakopanego :) Monika K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I od razu widać kto mnie rozumie:))) Ale co Ty przy kompie robisz, na stoku zaszalej!!!!

      Usuń
    2. Tylko na komórce :) odpoczywamy po basenach :) nie pamiętam kiedy tyle chodziłam na nogach chyba w przedszkolu :*

      Usuń
  4. Szkoda czasu na sen ;) Podkładki są urocze :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. ol je ja budzę się o 5 wiesz kochanie dzwonił grrrrrrr bo po co komu go wzlaczyc jak mozna dzemke machnac i ja sie pytam po co mu tel

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie cierpię rano wstawać, typowa sowa ze mnie:) Teraz kiedy nie muszę zrywać się na budzik, to ze zdziwieniem stwierdzam, że poranki są urocze i jeśli zdarzy mi się wcześnie wstać to robota idzie mi zdecydowanie lepiej przez cały dzień:) Tobie jak widać też, więc coś w tym musi być:) Podkładki piękne,a te lniane z koronką po prostu cudo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja to lubię pospać, tym bardziej rozumiem Twojego męża, bo sama przestawiam co chwilę drzemkę w telefonie:) Piękne podkładki i bieżnik! Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja drzemek nie rozumiem, jak mam wstać to wstaje...

      Usuń
  8. Nie mogę doczekać się przesyłki... ;) Będą się pięknie prezentować. Aż mi się oczy błyszczą! Ma Pani genialny talent, Pani Ewo. Jeszcze raz dziękuję pozdrawiam
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paczuszka już poszła:)
      Jeszcze raz dziękuję!!!

      Usuń
  9. Przepiękne podkładki!!!! A ja ostatnio nie mogę nigdzie kupić koronek wąskich ;p Braki kompletne u mnie w sklepach ;/ Tak to jest,że jak coś jest potrzebne to akurat nie mogę nigdzie dostać,
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ewa super ja się zbieram żeby uszyć ale zawsze coś innego u mnie też dziś pracowicie bo również szyłam zapraszam do siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też dzisiaj nie pospałam...przez męża, bo mu się spać nie chciało i szukał zaczepki. Natomiast może to i dobrze, bo dzisiaj zrobiłam mnóstwo rzeczy. Małe przemeblowanie, sprzątanie, pranie i inne cuda. Teraz dopiero usiadłam i padam!! I co ja mam o tych Twoich cudach napisać, no co?
    Że piękne, ładne, śliczne? Przecież to już wszystko było ale nic innego mi do głowy nie przychodzi ;P
    Doszło?

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze spożytkowany poranek :) pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudeńka!!!!
    Pozdrawiam z zasypanego śniegiem Piemontu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No no no, niezły poranny ptaszek z Twojego męża i raczej taki bezlitosny! Ale widać, że dobrze zrobił, wyszło pięknie :)

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  15. Cuudenka poszylas :)) Piekny bieznik ,podkladki noo Zdolna z Ciebie Kobietka :) Mam nadzieje ,ze juz teraz odpoczywasz sobie :) Pozdrawiam i Zycze Ci Milego Weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ujjjj skąd ja znam ten brzęczący codziennie rano dzwonek , raz i drugi potem trzeci , drzemka ... No właśnie ile można drzemać :( Masakra :) Śliczne szyjątka :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. "Mój " też tak robi i na dodatek między jedną drzemka a drugą głośno ziewa i się przeciąga...
    Cudny ten bieżnik a podkładki jeszcze piękniejsze. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie to ja włączam drzemkę kilkukrotnie :( Ale M. ma mocny sen :) Śliczne podkładki i bieżnik, podziwiam wszystkich szyjących, bo sama umiem igłą i nitką zszyć dwa kawałki materiału. Maszyną idzie opornie....

    OdpowiedzUsuń
  19. ja dzisiaj też przestawiałam sobie budzik co pięć minut ;))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniałe szyjątka, takie "z klasą".
    Pozdrawiam. Ola Sz.

    OdpowiedzUsuń
  21. Niestety to ja jestem drzemkowa, mój wstaje od razu nawet o 4, o 5 rano, a ja sowa mam zawsze problem, ale kładę się o 1, o 2. I każdego ranka obiecuję sobie, już dizsiaj położę się wcześniej aby się wyspać. Miłęgo dnia KOchana i twórczej pracy, bo pieknie Ci wszystko wychodzi, :):):)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne,lniane podkładki....i do tego ta koronka.Na pewno właścicielka będzie uszczęśliwiona.Pozdrawiam i jak widać dobrze wstać wcześnie rano:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Len rządzi normalnie. Wszystko pięknie wygląda, naprawdę:) Czasem z rana najlepiej się pracuje.

    OdpowiedzUsuń
  24. No i pobudka wyszła na dobre :) Wspaniałe szyjątka Ewciu :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak zawsze zapracowana,i aby tak dalej:))

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne podkładki, urzekła mnie koronka! Jak zwykle pięknie u Ciebie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzień dobry,
    Wszystko takie dopracowane, wypieszczone! Ogromnie mi się podoba!
    Chylę czoła - ja nigdy nie osiągnę takiego poziomu szycia...
    Jestem pod ogromnym wrażeniem,
    Wszystko śliczne - widać że wykonane z sercem - nawet jeśli mąż okrutnik i inne złośliwe istoty skrzydlaste zgoniły z łóżka tak wcześnie :)
    A mój tato zawsze mówi, że wcześnie wstaje żeby dłużej nic nie robić :) Tu to powiedzenie kompletnie nie pasuję.
    pozdrawiam
    K.

    OdpowiedzUsuń
  28. He he a to masz fajnie z rana:)Pamiętam kumpla,który miał sklep i jego żona opowiadała mi,że nastawiał budzik (pierwszy)na godzine przed godziną,kiedy musiał wstać,bo go to wprowadzało we miły nastrój,cieszył się,że jeszcze nie musi wstawać i może jeszcze godzinę pospać,czekając na drugi budzik.To tylko faceci mogą wymyśleć takie rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dzień dobry. Ja czuje się oczarowana tym imbryczkiem.

    OdpowiedzUsuń
  30. Pani Ewo, co prawda reklamować Pani nie trzeba (sądząc po ilości komentarzy zachwyconych Pań) ale ze szczerym sercem polecam Panią wszystkim znajomym i nieznajomym. Podkładki są na żywo jeszcze wspanialsze :).
    pozdrawiam Natalia

    OdpowiedzUsuń
  31. Oooo! Ptaszyny. Urzekające. Moge je dostać, nabyć drogą kupna, rzecz jasna?

    OdpowiedzUsuń
  32. Wiosennie u Ciebie i pięknie:) Zdecydowanie podziwiam Twoją miłość do lnu. Uściski przesyłam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Śliczne te podkładki. A taka wczesna pobudka czasem się przydaje - właśnie, żeby nadgonić kilka spraw ;)

    OdpowiedzUsuń