wtorek, 14 lipca 2015

Przyjemne z pożytecznym...

Każdy wysiłek fizyczny pochwalam.
Bardzo się cieszę , że tak dużo osób uprawia sport! Nie ważne co - ważne, że się ruszamy. Jest tyle dziedzin sportu, że mamy w czym wybierać. Dla każdego coś miłego. Aktywność fizyczna jest w modzie, zdrowy tryb życia też... koniec z paleniem i siedzeniem przy piwie wieczorami (chociaż to też lubię ... czasami). 
Mojemu dziecku uszyłam koszyczek na rower, już jakiś czas temu. Jakoś mi nie było po drodze z pokazaniem Wam go. Uszyłam ten pokrowiec, bo my kobiety lubimy otaczać się ładnymi rzeczami. O ile przyjemniej się jeździ na rowerze jak jest estetyka zachowana - prawda?
 Równowaga w przyrodzie musi być! 
Jest sport, musi być i piękno:)





Zuzol mój, ma czarny rower z białymi dodatkami.
 Kupiłam jej wiklinowy koszyk w bieli, a do tego wygrzebałam biały materiał w czarne kropki z moich czeluści materiałów. I taki oto koszyk powstał. Materiału za dużo nie miałam, ale chciała prosty to ma...


A taki pokrowiec do koszyka uszyłam dla Kasi:

koszyk na rower

Kiedy wprowadzaliśmy rowery do piwnicy po którejś naszej wycieczce, przechodząca Kasia zapytała się skąd mamy taki koszyk z pokrowcem. Skromnie odpowiedziałam, że ja go uszyłam... i od słowa do słowa skończyło się na zamówieniu:)


Koszyczek miał być "słodki", zrobiłam co mogłam... mam nadzieję...


Jak dla mnie kwiatuszek dodaje słodkości...


29 komentarzy:

  1. Oj, od razu się lepiej jeździ, oba są cudne :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Obydwa koszyczki są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Groszki kocham, prawie tak jak koszyki:) Niewątpliwie i przyjemność i pożytek. A i rower świetny, ja nie mam, ukradli mi, chociaż nie miał takiego kuszącego koszyka:)) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie kochany ten z kwiatuszkiem. W kropki też fajny, młodzieżowy i do roweru idealnie pasuje :) Ile lat ma Twoja córcia, ten rower wydaje się taki duży jak na licealistkę.
    P.S. Ja też że sportów to najbardziej lubię rowery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę bieganie, ale rowerem nie pogardzę:) Zuza idzie do gimnazjum

      Usuń
  5. Proszę jaki z Ciebie marketingowiec! Nawet w porze relaksu jesteś na posterunku ;P
    Ale tak bardziej serio to wszystko lepiej się robi jak ma się ładnie w koło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne a ten kwiatuszek cudowny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze się nie zdarzyło by coś nieładnego wyszło spod Twoich rąk :)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  8. kapitalny koszyczek! teraz to tylko rower i w świat!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, jakby i mi sie przydał taki pokrowiec....Pięknie to wygląda a ja mam zwykły wiklinowy kosz...BUUUU:(

    OdpowiedzUsuń
  10. Z takim koszem i jego oprawą to aż chce się na rower wsiadać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana :-) Jak tylko moi panowie kupią mi cudny biały lub miętowy rowerek ( bo tak o mnie dbają , że oni mają , a ja nie ..) to zgłaszam się do Ciebie , do prawdziwego mistrza .. bo na moim rowerku koszyk musi być .. musowo :-) Uściski :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem zachwycona! Ten blog nigdy mnie zawiódł.
    Pozdrawiam, podczytująca Mariola.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zawsze pomysłowa! Świetne wdzianko na koszyk :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne! Uwielbiam pokrowce w koszykach rowerowych. Niby drobiazg, a dodaje charakteru :-) Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Teazr to dopiero widać że rower należy do dziewczyny :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak bardzo podoba mi się ten pokrowiec i zanoszę w związku z tym pytanie do Ciebie czy może zgodziłabyś się na wymianke? Ja niestety potrafię jedynie szydełkować ale może coś byś sobie wybrała?:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczne pokrowce koszyków!!Sama się zastanawiałam nad takim, ale do szycia raczej talentu nie mam.No może kiedyś się za to zabiorę?Kwiatek rzeczywiście dodał słodkości :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli kiedyś się dorobię roweru, to na pewno będzie z koszykiem - już wiem gdzie uderzać mam wtedy ;)

    OdpowiedzUsuń