czwartek, 27 sierpnia 2015

***

 
Lato w tym roku zaliczam do udanego.
To ze względu na pogodę.
 Uwielbiam upały... wiem jest susza i grzybów prawdopodobnie nie będzie w tym roku, ale słoneczka nie żałuję. Kiedy mogę wsiadam na rower i jadę przed siebie. Ciesze się bardzo, bo moje dziecko też aktywnie spędza ten wolny czas od nauki. Kiedy może, zgaduje się z koleżankami i jeżdżą po parę godzin. Każda oczywiście ma koszyk na rowerze, więc pełen lans jest:)
Ale co tam, ważne, że się dziewczyny ruszają, a nie siedzą w domu przed kompem ...
Wracając do tematu koszyków na rower to oto taki uszyłam dla Ady - koleżanki mojej Zuzy

wypełnienie do koszyka na rower



Ada sama sobie wybrała materiał na wypełnienie wiklinowego koszyka.


23 komentarze:

  1. fajnie ,ze spedzają czynnie czas i cudny koszyczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uroczy koszyk! Aż nabiera się ochoty na taki lansik :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki właśnie śliczny koszyczek chciałabym na zakupy, bo rowerem nie jeżdżę ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł Beatko, musze pomyśleć...

      Usuń
  4. Koszyk razem z rowerem skradła bym :) Ah jaki on jest piękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak już kiedyś będę miała rower, to wiem, gdzie się zgłosić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super koszyk i super dziewczyny że ruszają się :-) a nie w kompy gapią

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie lansowanie lubię - zdrowe i pożyteczne a do tego ładne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny koszyczek,i ten kapelusz:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ ten kapelusz mnie rozwalił...boski!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, dlatego go sfotografowałam:) Jest właścicielki roweru

      Usuń