środa, 12 sierpnia 2015

Wszystko co dobre...

Wszystko co dobre, szybko się kończy... niestety!
Wróciłam wypoczęta, opalona i z naładowanymi bateriami. 
Mogę walczyć dalej z zamówieniami. Mam takiego powera do pracy, że nawet upał mi nie straszny. Malutkimi kroczkami będę realizowała spływające zamówienia, ale póki co pochwalę się co zrobiłam przed urlopem:

podkładki na stół

Ten komplet podkładek zamówiła u mnie pani Joasia z myślą o młodej parze, która będzie miała w tą sobotę ślub.



Każda podkładka ma inny napis.
Cały komplet jest w zieleni z przetarciami.


I jeszcze małe podkładki pod kubek:


25 komentarzy:

  1. Tak to zawsze jest niestety :) Czas do urlopu dłuży się, a urlop zleci trymigiem :) ale cieszę się, że wypoczęta i taka zadowolona wracasz do działania :)
    Pozdrawiam wakacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. O widzisz ,a ja kompletnie na odwrót- wróciłam nieopalona ale wypoczęta no a upał mnie całkowicie wykańcza i nic mi się nie chce ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze , że wypoczęta jesteś... a upały uwielbiam!!!!

      Usuń
  3. Nie ma to jak wrócić z naładowanymi akumulatorami:) Pozdrawiam serdecznie Ania

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. O tym nie pomyślałam, ale faktycznie

      Usuń
  5. Trochę zazdroszczę tych baterii, bo moje na wyczerpaniu:) Bardzo fajny pomysł na weselny upominek i jakie mądre wskazówki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Energii mam w nadmiarze to podeśle pocztą:)

      Usuń
  6. Ale pięknie zielono u Ciebie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajny pomysł na prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe :) Świetny kolor. Na pewno młoda para będzie zadowolona :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. super że odpoczęłaś...
    praca wre!

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Potrzebujemy takiego lenistwa czasem prawda?:) Pokaż swoje opalone zdjęcie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zastanawiam się nad podobnymi [ ale czy są praktyczne w użyciu?] kolor mi się szalenie podoba, ja wróciłam , ale pod bokiem ma jezioro - woda grzana i upał przetrwam , pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny kolor! Będzie piękny prezent! Witaj po urlopie!

    OdpowiedzUsuń
  13. no to teraz się zacznie ;) z tych naładowanych akumulatorów powstanie cała góra wspaniałych przedmiotów.

    OdpowiedzUsuń
  14. A szkoda, że szybko się kończy, bo ja bym jeszcze z tydzień się pobyczyła :))) Najważniejsze, że nam się pogoda udała i że naładowałyśmy baterie, teraz można działać!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  15. Great post !!I like your blog , I stay as a follower , I invite you to visit my blog, I hope you like it and stay in touch!!!kiss

    OdpowiedzUsuń