Pomalutku rozkręcam się z pracą.
Mój Z. śmieje się, że miałam syndrom jak on powrotu po urlopie do pracy:)
I może faktycznie jakaś prawda w tym jest...
No! ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo pomysły w głowie są i zanotowane nawet, jakby przez przypadek miały z głowy wywietrzeć. Trzeba brać się do pracy! Stos książek przeczytany, póki co nie planuję zakupu nowych, więc choćby z nudów to szyć i malować będę:)
Start już był i nawet powiem, że według mnie udany.
Dla Joli uszyłam zazdroskę do kuchennego okna z lnu połączonego z koronką bawełnianą.
Proponowałam grafikę na to, ale Jola nie chciała - widać nie każdemu się podobają:) Dlatego żeby nie było za mdło to uszyłam do tego serduszka.
Bo jak to mówią : "w kupie siła".
A ja bardzo lubię jak w oknie coś miłego dla oka wisi i zachęcam jak mogę wszystkie moje koleżanki żeby też coś powiesiły. Co prawda z różnym skutkiem, ale nie poddaje się:)))
Jola bardzo chętnie przystała na ten pomysł i już wiszą w jej okienku:)
A teraz pracuję nad "mamusinym" oknem kuchennym. Niedługo pokażę Wam zdjęcia...jak pomysł i praca wypali:)))
Dla Pani Moniki zrobiłam klosze z siatki:
Zapalone wieczorem w nich świece piękne światełko dają.
Uwielbiam wieczory przy ciepłych płomykach świec...
***
Przypominam o moim noworocznym candy!!!
Tutaj można się jeszcze zapisać:)
Zazdrostka śliczna no i nie mogłaby funkcjonować bez tych serduszek. A klosze piękne i światło świec...
OdpowiedzUsuńświatło świec ma w sobie "coś"
Usuńzazdroska super!!!
OdpowiedzUsuńSerduszkowe dyndałki to super pomysł:-) No, a poza tym, są cudowne!
OdpowiedzUsuń"dyndałki" he, he... zapamietam to Madziu:)))
Usuńjuż się doczekać ich nie mogę... wiercę się:)))) śliczne!!!
OdpowiedzUsuńCiesze się:)))
UsuńŚliczne zazdroski i serducha,o kloszach już nie wspomnę :) Ja też lubię coś sobie zawiesić w oknie ,głównie kuchennym.Ostatnio też nawet uszyłam swoje pierwsze zazdroski,a raczej przerobiłam firankę na zazdroski.W prawdzie najprostsze z możliwych-z tunelem,bez żadnych dodatkowych ozdób ale i tak jestem zadowolona :))
OdpowiedzUsuńBużka!
I o to chodzi! radość po uszyciu "czegoś" mnie zawsze ogarnia
Usuńpieknosci robisz zdolniacho :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
ślicznie u Ciebie:))) cały czas coś kreatywnego dzieje się w twoim życiu! super start w Nowy Rok:) uścisków moc
OdpowiedzUsuńDziękuje Aniu! Oby tak dalej to narzekać nie będę...
Usuńu mnie też zastój wena gdzieś poszła i nie chce wrócić :D
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ha ha znam ten ból:)
UsuńZazdroska piękna w swojej prostocie :) Fajnie, że masz już kolejne pomysły bo ja póki co też mam ale jak przychodzi mi do pisania pracy magisterskiej to weny brak :)
OdpowiedzUsuńUuu...nie zazdroszczę:) Gęsiej skórki dostaję na samo wspomnienie...
UsuńBardzo w moim stylu, bardzo mi się podoba :) Ostatnio na allegro wpisałam jeleń i trafiłam na Twoje wyroby. Coś pięknego! Już nie mogę się doczekać wypłaty, by coś sobie sprawić.
OdpowiedzUsuńTwoje dzieła zawsze mnie powalają :) Wiesz mogłabym wytapetować nimi ściany, bo niby czemu nie, jak takie śliczne :) I te klosze eh... ja na swoje ciągle czekam ;) Buziaki!
OdpowiedzUsuńHe he rozbawiłaś mnie ta tapetą:)))
UsuńZazdrostka prześliczna ,a klosze juz mam i jestem z nich bardzo zadowolona ,pozdrawiam Ewa
OdpowiedzUsuńCiesze sie bardzo!
UsuńPiękne są te Twoje klosze!
OdpowiedzUsuńŚliczne kolejne cuda :) Ja jeszcze nawet nie rozpracowałam mojej maszyny,od świąt tylko raz przy niej siedziałam. Ewuś powiedz mi dlaczego jak szyję,to ten szew spod spodu jest taki bardzo luźny? W zasadzie nie trzyma wcale.To wina nici czy ustawień? Z góry bardzo dziękuję dobra istoto :***
OdpowiedzUsuńBeatko wszystko wyjaśniłąm Ci w mailu:)
UsuńEwuś ja uwielbiam len połączony z bawełnianą koronką. Ach i te klosze z siatkito moje marzenie są cudne......Buziaki kochana.
OdpowiedzUsuńBuzi***
UsuńKochana,dalej robisz cudenka.Klosze są super,pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńBardzo ładne te Twoje klosze z siatki !
OdpowiedzUsuńBuźka !
Serduszka też lubię a klosze druciane to marzenie. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPrześliczne te klosze, gratuluję zdolności :)
OdpowiedzUsuńDziękuje!
UsuńPiękne są Twoje prace - klosze super, a zazdrostka wraz z zawieszką urocza , pozdrawiam Dusia
OdpowiedzUsuńno i gut wiedziałam ze wrócisz do siebie jak nie ty to kto by takie czary mary robił ;P
OdpowiedzUsuńBUZI
Jak ja Ci zazdroszczę tych zamówień... :) Fajne są te klosze, piękny klimat nimi stworzyłaś
OdpowiedzUsuńSerduszka dopełniły całość, pozdrawaim
OdpowiedzUsuńLen+korona według mnie doskonały duet! Czekam niecierpliwie na wyniki ;)
OdpowiedzUsuńKlosze są przepiękne, wprowadzają niesamowity nastrój :) Uwielbiam je!
OdpowiedzUsuńPani Ewo bardzo dziekuję za przepiekne poszewki dla dziadków, są cudowne.
OdpowiedzUsuńA zadroska lniana chyba i w moim oknie niedługo zawisnie jak zgodzi mi sie Pani taką uszyć:-)
Pozdrawiam Joanna.K
Piękne rzeczy zrobiłaś ale klosze z siatki skradły moje serducho są piękne w swej prostocie a do tego zapalone w środku świece dają dużo ciepła :-)
OdpowiedzUsuńpiękne :-)
pozdrawiam ciepło
Pięknie:) Zapraszam na candy do siebie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Aga
Zazdrostka cudna. Sama bym mogła taka mieć :)
OdpowiedzUsuńzawsze podobały mi sie takie klosze...
OdpowiedzUsuńja również uwielbiam wszelkie wiszące "ozdabiacze" a pomysł z serduszkami był naprawdę super bo sama zasłonka choć piękna w oknie wyglądałaby smutno :)
OdpowiedzUsuńa te Twoje klosze to istne mistrzostwo świata,w moim aktualnie mieszka sobie kaktus i tak mu tam ładnie,że szkoda mi go stamtąd zabrać na korzyść świec :)
Ozdabiacze ... miodzio :) Serduszka zawsze milusio widziane - prawda ?
OdpowiedzUsuńA klosze ... jejku, lecemmmmmmmmm jutro po siatkę, tylko co z tym dalej ...
Znowu popatrzyłam, znowu oczko nacieszyłam i słowami Twoimi się uraczyłam !
No to teraz ruszam dalej ...
Jak zawsze piękne, a serducha ślicznie ożywiają :)
OdpowiedzUsuńZazdrostka wymiata :)
OdpowiedzUsuń